Czytelnia / Tłumaczenie literackie

Ilościowa analiza treści przekładu pokazuje, że Ivan Franko używał wielu słów, które zawierają się w kategorii: WŁADZA i ŚMIERĆ.

W ukraińskiej wersji użył ponadto wiele słów nieprzyjemnych fonosemantycznie ze spółgłoskami: [r], [s], [h], [ts]: hordyi (arogancki), pohorda (zaniedbywać), topche (deptać), raby (niewolnicy), mertva (martwy), sukha (suchy). Zastosowanie tych odpowiedników wprowadza ponury nastrój u czytelnika.

Negatywny charakter tekstu w oryginale zostaje złagodzony przez zastosowanie bardziej przyjemnych słów, takich jak: trunkless(bezrdzenny), lip (usta), cold (zimno), lifeless(bez życia), colossal (kolosalny), boundless (nieograniczony) itp. Tłumaczenie O. Mokrovolskiego jest lepiej oceniane przez odbiorcę z powodu mniejszej liczby użytych słów z kategorii władza.

V. Koptilov stara się "ukryć" negatywną treść przez zastosowanie przyjemniejszych form: ulamki (zniszczenia), nezhaslyi (nieśmiertelny), znevazhlyva (pogardliwy), velychna (imponujący), kolos (olbrzym). Następnie test skojarzeniowy pokazał inną reakcję na angielskie słowo king (król) i ukraińskie słowo tsar (car). Ukraińcy mieli pozytywne

skojarzenie z pierwszym słowem, drugie słowo nie było łączone z niczym pozytywnym. I.Franko podobnie jak O.Mokrovolsky, dwa razy np. użyli słowa: "Tsar vsikh tsariv" (Car wszystkich carów); "Tsariv ya tsar" (Z carów ja jestem carem), co obiektywnie moża wytłumaczyć (w oryginale "King of Kings"(Król Królów)). Natomiast, V.Koptilov użył tego  raz: "Ya tsar vsioho" (Jestem carem wszystkiego).

Wszystkie te czynniki miały wpływ na wybory estetyczne obu badanych grup.

4.4 Analiza treści prozy

Analiza treści została przeprowadzona, by ukazać i porównać główne cechy tekstu oryginalnego oraz jego ukraińskiej i rosyjskiej wersji. Weźmy pod uwagę następujący przykład z książki J.D. Salingera "Buszujący w zbożu" (Salinger 1998).

"Tata cię zabije. On cię po prostu zabije" – powiedziała.
I tak nie słuchałem. Myślałem o czymś innym – czymś szalonym.
"Wiesz, kim chciałbym być?””Wiesz, kim chciałbym być? To znaczy, gdybym miał cholerny wybór?"
"Co? Przestań przeklinać."

"Znasz tę piosenkę 'Gdy ktoś przyłapie kogoś buszującego w zbożu'? Ja bym tak chciał-"
"To jest 'Kiedy ktoś napotka kogoś, kto buszuje w zbożu'!" powiedziała Phoebe . "To jest wiersz Roberta Burnsa."
"Wiem, że to wiersz Roberta Burnsa."
Miała rację. To jest 'Kiedy ktoś  napotka kogoś, kto buszuje w zbożu.' Wtedy tego nie wiedziałem.

"Myślałam że to 'Jeśli ktoś przyłapie kogoś,'" Powiedziałem. "Nieważne, wciąż wyobrażam sobie wszystkie te dzieci bawiące się na polach zboża. Tysiące dzieci i nikt poza tym - nikt dorosły, poza mną. I stoję na skraju wielkiego klifu. Jedynie muszę uważać, żeby nikt nie spadł - to znaczy, jeżeli będą biegać, nie patrząc na drogę, muszę się pojawić i je złapać. To bym robił cały dzień. Byłbym łapaczem w zbożu. Wiem, że to szalone, ale tak właśnie bym chciał. Wiem, że to szalone."