Czytelnia / Tłumaczenie literackie

Co więcej, ostatnia kwestia sztuki wyraźnie atakowała kampanię faszystów mającą na celu zachowanie przepisu o przedawnieniu.

Sztuka miała tak potężny zasięg, że stała się pewnego rodzaju świętą ikoną w historii teatru, jednak pomimo pochwał niezliczonej rzeszy krytyków, w następnych dekadach wystawiano ją jedynie od czasu do czasu.

Weiss, który nigdy nie był bardzo znanym twórcą poza granicami Niemiec, nawet pomimo sukcesu swojej sztuki Marat-Sade, z upływem lat stawał się coraz mniej rozpoznawalny.

Polityczne aspekty tej sztuki mogą być lekko wygórowane. Częścią kampanii mającej na celu zniesienie niemieckiego przepisu o przedawnieniu zbrodni wojennych było jednoczesne wystawienie premiery w teatrze Royal Shakespeare Company oraz w około czterdziestu innych teatrach w całej Europie.

Sztuka miała tak potężną siłę wyrazu, że nawet w Londynie czuliśmy się zobowiązani do wycięcia około jednej trzeciej tekstu, ponieważ angielscy widzowie woleli postrzegać temat jako problem niemiecko-żydowski, który ich bezpośrednio nie dotyczył.

Teraz powstała nowa wersja sztuki, a polityczne i społeczne uwarunkowania, które zainspirowały jej stworzenie, wywierają jeszcze większą presję.

Podczas gdy wcześniejsze wersje sztuki dotyczyły głównie Żydów i Niemców oraz horroru Holokaustu drugiej wojny światowej, nauka, jaką wyciągnięto w tamtym czasie, została teraz po raz kolejny zapomniana, poddana w wątpliwość, a nawet wyparta przez znaczną część ludności na świecie.

Lecz w nowej inscenizacji nie pozwala się na zapominanie, poddawanie w wątpliwość czy wypieranie tej nauki, ponieważ sztuka jasno pokazuje, że tamte wydarzenia mają wpływ na każdy naród na naszej planecie.

Nowa wersja, oparta o francuskie tłumaczenie niemieckiego oryginału, pomija prawie dwie trzecie scenariusza oraz łączy w sobie gustowne efekty muzyczne, pełną życia grę aktorską i znakomite oświetlenie wyzwalające piękno tekstu.

Jak wcześniej wspomniano, autor nowej wersji jako obywatel Ruandy ma wszelkie prawo dokonać tych zmian ze względu na swoje pochodzenie.

Czarnoskóry Afrykanin, wychowany w wierze katolickiej, a przez pewien czas będący wyznania muzułmańskiego, był świadkiem, jak jego rodzice, krewni i niezliczona liczba przyjaciół padali ofiarą ludobójstwa w Ruandzie w roku 1994, które pochłonęło trzynaście procent ludności tego kraju.

Inscenizację sztuki tego autora wystawiono już w Belgii i Ruandzie, czeka ją także premiera w Paryżu (17 stycznia 2007 roku), którą zaprezentuje Peter Brook w teatrze Bouffes du Nord.

W czasach, w których krzyk ofiar ludobójstwa dochodzi z Darfuru, Iraku, Birmy i Indonezji, w których zarówno Francja, jak i Polska przyjęły ustawę zakładającą odpowiedzialność karną dla obywateli zaprzeczających ludobójstwu w Armenii i na Ukrainie, w których suwerenne państwa grożą ludziom nowym ludobójstwem, trudno zrozumieć, jak można wciąż zaprzeczać potężnej prawdzie przedstawionej w sztuce Weissa.