Czytelnia / Tłumaczenie literackie

Kulminacyjnym momentem w procesie rozumienia jest aktywacja w umyśle ram interpretacyjnych. Rozumienie nie jest niczym innym, jak interpretacją. Prawdą jest jednak, że nie tylko wiedza ogólna jest aktywowana w postaci ram. Wywoływanie ramy gatunkowej odbywa się już w pierwszym etapie procesów myślowych, kiedy określamy gatunek tekstu. Z drugiej strony, dotyczy to raczej prozy.

Nawet jeśli rama gatunkowa „wiersza” aktywowana jest w umyśle czytelnika, główna rama i drugorzędne ramy interpretacyjne mogą być różne, jako że wiersz można interpretować na wiele sposobów. Nadanie zatem wierszowi ram interpretacyjnych nie narzuca tego samego rodzaju „ograniczeń” (MacLachlan i Reid 1994, s.2) interpretacyjnych, jak w przypadku prozy.

Wiersz L. Carrolla pod tytułem „Jabberwocky, A Stanza of Anglo-Saxon Poetry”, w którym połowa słów to neologizmy języka angielskiego, jak i wspaniały, równie bogaty w neologizmy przekład tego wiersza autorstwa Weöres (Szajkóhukky), dobrze ilustrują różnorodność ram interpretacyjnych w poezji. Czytelnicy interpretują obydwa teksty jako opisy sceny na świeżym powietrzu, gdzie figlują różnorakie stworzenia.

Teksty te dowodzą również, że interpretacja jest czymś więcej, niż tylko zastosowaniem wiedzy lingwistycznej, niezbędnej przy rozszyfrowywaniu znaczenia słów, tworzenia powiązań między nimi a strukturami, w których występują.

Stosowanie ram interpretacyjnych jest zarówno endoforyczne, jak i eksoforyczne, funkcjonujące w oparciu o, odpowiednio, wewnątrztekstową i intertekstową informację. Nie różnicuję ich w tym badaniu; dla moich celów istotne jest ich jednoczesne zastosowanie. Podczas lektury wierszy ważną rolę odgrywa trzeci rodzaj ram – okołotekstowe ramy interpretacyjne, które odnoszą się do fizycznego przedstawienia tekstu.

Interpretacja wierszy, z wielu powodów, stanowi wysokie wyzwanie; największym z nich jest fakt, iż zazwyczaj czytelnicy są nieświadomi stosowania ram, a w badaniu, takim jak to, proszeni są o wyrażenie słowami ich intuicyjnych, nieświadomych reakcji.

Problem przekładalności tekstów poetyckich zawsze był podstawowym punktem odniesienia dla pisarzy i teoretyków przekładu. Landers (2001, s.97) przytacza sceptyczny punkt widzenia Ciardiego (1961): tłumaczenie poezji jest sztuką porażki. Szegedy-Maszák porównuje przekład do muzyki: „To [oddzielenie formy wyrazu od znaczenia] wydaje się niemal tak problematyczne, jak [...] przekształcenie pentatoniki w skalę dwunastotonową” (2003, s.15).

Zdanys (1987) rozpatruje ten problem pod innym kątem – ma mieszane uczucia co do nauczania przekładu literackiego, gdyż jego zdaniem nie można uczyć kogoś procesu twórczego. Później jednak zmienia zdanie i uważa, że sztuki przekładu można nie tylko nauczać, ale również może ona bardziej uświadomić studentom różne aspekty poezji, języka, estetyki, czy interpretacji tekstu.

Zdanys, jak wielu innych, postrzega przekład jako czynność subiektywną, nadając jej większą rolę w procesie interpretacji literatury.