Czytelnia / Tłumaczenia ustne

Załóżmy, że nagranie, z którym mamy pracować jest w formacie *.wav lub *.mp3.

Programy takie jak dwa wspomniane wyżej pokazują nagranie w formacie graficznym, można więc ustawić głośność na poziomie, który nam odpowiada. Można również robić inne rzeczy z poszczególnymi częściami nagrania. Na przykład, kiedy osoba trzymająca mikrofon jest blisko osoby mówiącej, ale odwraca go, żeby nagrać pytania czy komentarze osób z widowni siedzących dalej.

Całkiem łatwo można też pozbyć się dodatkowych szumów, takich jak świst samej taśmy, buczenie źle ustawionego sprzętu lub podmuch z wentylatora czy klimatyzacji uderzający bezpośrednio w mikrofon. Wystarczy wybrać kawałek nagrania (im dłuższy, tym lepiej), który jest cichy, wybrać funkcję analizy szumów („noise analysis”), następnie zaznaczyć całe nagranie oraz wybrać redukcję szumów („noise reduction”) na podstawie pierwszej próbki. W ten sposób powinno zniknąć 90% szumów. Jeśli coś się nie powiedzie, zawsze można wybrać opcję „Cofnij” i przeprowadzić „łagodniejszą” redukcję szumów.

Należy jednak zawsze uważać i wsłuchać się w „ciszę”, która ma później służyć do redukcji szumów. Raz wybrałem fragment (według mnie) ciszy, który zawierał dźwięki odkaszlnięć osoby mówiącej. Wszystko, co powiedziała zniknęło po jednym kliknięciu! (na szczęście jest opcja ‘Cofnij”.)

Przy pomocy tej funkcji nie należy usuwać muzyki i efektów dźwiękowych, ze względu na spore ryzyko usunięcia z nimi części przemówienia. Lepiej spróbować przyzwyczaić się do takich hałasów.

4. Tłumaczenie

Metoda pracy będzie zależała od indywidualnych umiejętności zapamiętywania, a nie od możliwości komputera. Niektóre osoby (najczęściej wykonujące tłumaczenia symultaniczne) będą potrafiły zapamiętać dłuższe fragmenty. Inne (takie jak ja) zapamiętają tylko krótkie kawałki.

Będzie to miało wpływ na długość fragmentów przesłuchiwanych przed zatrzymaniem i zapisaniem tekstu. Znam osoby, które potrafią słuchać do 20-30 sekund, zatrzymać, a potem wstukać wszystko w klawiaturę, nie tracąc ani jednej informacji. Ja zatrzymuję nagranie po każdym zdaniu, lub, jeśli jest długie, przy każdym znaku interpunkcyjnym. Trzeba się sprawdzić i znaleźć najlepszą metodę pracy. Takie rzeczy robi się intuicyjnie, ale należy pamiętać, żeby wypracować swój własny sposób, a nie uczyć się ciągle nowych, choć w praktyce można wiele poprawić.

Najbardziej przydatnym narzędziem do transkrypcji plików audio jest program o nazwie Express Scribe (dostępny bezpłatnie na http://www.nch.com.au/scribe/index.html). Można nawet dokupić do niego lub stworzyć własny pedał; ale według mnie klawisze funkcyjne [F#] na klawiaturze są bardzo praktyczne jako przyciski play, stop, rewind i itp. Express Scribe oferuje również zmienne prędkości odtwarzania, żeby spowolnić nagrania zbyt szybko mówiących osób. Jedyną wadą programu jest według mnie brak funkcji zakładki do odtworzenia materiału od określonego momentu; trzeba zapisywać go w czasie (nagrania), w którym przerwało się pracę.

Przy okazji omawiania oprogramowania, dla poszukujących idealnego, wszechstronnego odtwarzacza dla różnych typów multimedialnych plików audio-wideo, polecam VLC Media Player, dostępny bezpłatnie na http://www.videolan.org/vlc.