Czytelnia / Tłumaczenia ustne

Kilka rad jak przygotować się do tłumaczenia symultanicznego w zakresie współczesnej polityki

Igor Maslennikov

tłum. Magdalena Kudlicka

Źródło:

 

Kiedy chodziłem jeszcze do szkoły, nasz matematyk pokazał nam zaskakującą sztuczkę. Poprosił nas, abyśmy podali mu dwadzieścia dowolnych słów i powiedział, że zapamięta wszystkie bez notowania. Kiedy poprosiliśmy go, aby powtórzył te słowa po kolei lub w dowolnej kolejności, zrobił to bez ani jednego błędu.

Byłem ogromnie zaskoczony i pomyślałem, że nasz nauczyciel ma naprawdę świetną pamięć. Ale sztuczka była prosta i nauczyciel bez zastrzeżeń powiedział nam, na czym ona polega. W momencie kiedy mówiliśmy mu kolejne słówka, on dopasowywał do nich kolejno liczebniki i układał z nimi logiczne zdania.

Kiedy przykładowo powiedzieliśmy słowo „dom”, on zapamiętał je jako „Numer Jeden” (ewentualnie jako „Pan Numer Jeden”), a następnie ułożył w zdanie „Pan Numer Jeden wyszedł z domu”. W taki sposób każdy może zapamiętać dowolne słowo, o ile je rozumie.

Sposób ten sprawdza się zarówno w przypadku prostszych słów, np. „Pan Numer Siedem wydoił krowę” (słówko do zapamiętania to „krowa”), jak i tych trudniejszych, np. „Pan Numer Trzynaście napisał na tablicy słowo przepowiednia” (chodziło o słowo „przepowiednia”).

Każdy może stosować tę sztuczkę, jeśli wystarczająco dużo poćwiczy (na początku można zacząć od zapamiętania dziesięciu słów).

Każdy tłumacz przygotowuje swój własny glosariusz nie tylko w oparciu o temat tłumaczenia, jakie ma do wykonania, lecz także w oparciu o wiedzę i doświadczenie, jakie posiada.

Mój nauczyciel pomógł mi nie tylko tą ciekawą sztuczką, dzięki której zabawiałem wtedy moich znajomych, lecz także dał mi wiele cennych rad, które przydały mi się później w pracy tłumacza.

W listopadzie zeszłego roku zostałem zaangażowany jako tłumacz symultaniczny na konferencji w Niemczech, zorganizowanej przez jednego z naszych partnerów, Niemiecki Kościół Ewangelicki (Konferencja „Wspólnie budujemy Europę”, w dniach od 14 do 16.11.2003 r., Iserlohn, Niemcy).

Głównym tematem konferencji była integracja krajów Europy Wschodniej ze Wspólnotą Europejską. Kiedy przygotowywałem się do tej konferencji, okazało się, że będę musiał tłumaczyć symultanicznie na język niemiecki przemówienia kilku profesorów z białoruskich uniwersytetów.

Poprosiłem wcześniej o gotowe teksty przemówień, ale jedyne co otrzymałem, to obietnice. (Wiecie jak to jest z naukowcami, zawsze są bardzo zajęci... Niedługo potem dowiedziałem się przypadkiem, że żaden z nich nie miał gotowego tekstu przemówienia, ponieważ używali oni tylko swoich lapidarnych notatek).