Czytelnia / Tłumaczenia filmów

Ponadto badania nad aluzjami prowadzone przez Leppihalme (1997) są ważne z dwóch powodów: po pierwsze, stanowią wskazówkę do definiowania aluzji, jak zostało wspomniane powyżej, oraz są źródłem potencjalnych strategii w tłumaczeniu aluzji. Dokładniej rzecz ujmując, funkcje aluzji mogą być podzielone zasadniczo na trzy kategorie: a) tworzenie humoru, b) nakreślanie charakteru, c) przekazywanie tematu (zmodyfikowane, Leppihalme 1997:37). Pierwsza z tych kategorii, tj. humor, zazwyczaj funkcjonuje na bardziej lokalnym poziomie niż pozostałe dwie, które w gruncie rzeczy się kumulują.

Jako że aluzje są związane z kulturą, stopień w jakim są one zrozumiałe, zważywszy na bariery kulturowe i językowe, jest znacznie zróżnicowany. Źródła aluzji, takie jak: historia, literatura, kino i telewizja, jeśliby wymienić te najważniejsze, są tylko stosunkowo mało znane poza granicami kultury, z której się wywodzą, jako że kultura popularna zdaje się lepiej rozpowszechniać niż wysoka. Amerykańskie seriale telewizyjne oraz filmy mogą stanowić wyjątek dla tego zjawiska, lecz będą one służyć podkreśleniu faktu, iż produkty kulturowe zdają się przekraczać granice tylko w jednym kierunku. W celu zilustrowania zakresu w jakim aluzje są transkulturowe, można przyjąć, że prawie każdy, kto uzyskał zachodnie wykształcenie będzie miał pewne pojęcie o tym, kto to jest Hamlet i na czym polega jego dylemat, oraz w pewien sposób zareaguje na słowa „Być albo nie być”. Jest to jednak kwestia granic uniwersalnych aluzji nawet wśród ludzi, którzy przypuszczalnie posiadają to samo dziedzictwo kulturowe. Mimo to nie można wystarczająco silnie zaznaczyć, że występują ogromne różnice pomiędzy jednostkami a podgrupami wewnątrz każdej społeczności.

Z drugiej strony, tłumaczenie aluzyjnych tekstów jest skomplikowane z dwóch powodów: po pierwsze, możliwe jest, iż osoby czytające tłumaczenia nie będą w stanie dużo zrozumieć z aluzji, nawet gdy podane jest źródło, ponieważ konotacje tych odniesień nie aktywują się podczas czytania. Po drugie, czytający tłumaczenia nie są jednorodną grupą i niektórzy prawdopodobnie zauważą aluzję i spodoba im się ona, jeśli da się im taką szansę, lecz nie będzie się im podobało to, że się od nich wymaga dodatkowych wyjaśnień (zob. Leppihalme 1997:110, w celu zapoznania się ze skrajnym przykładem).

c) Ironia słowna

Jak wspomniano wyżej, pojawiają się różnorodne problemy, gdy chodzi o zdefiniowanie humoru. Ten sam problem znalezienia trafnej definicji występuje w przypadku ironii. Biorąc pod uwagę konwencjonalne znaczenie ironii, która zazwyczaj jest opisywana jako „mówienie jednej rzeczy, mając na myśli coś innego” nie wydaje się dokładnym opisem złożonego znaczenia tego zjawiska. Ironia, a w szczególności ironia słowna, nie może być jednak określona poprzez konkretny zbiór cech językowych i stylistycznych, jako że nie można w nim dostrzec ani ironicznego tonu, ani też ironicznego stylu. Jak twierdzi Mateo (1995:172) „ironia zależy od kontekstu, jako że wyłania się ze związków słowa, zwrotów oraz czynów z całym tekstem lub sytuacją”. Ironię można również rozważać pod względem pragmatycznym, ponieważ wytwarza wiele różniących się między sobą interpretacji. Dlatego też podwójna interpretacja ironii słownej jest inna niż interpretacja gry słownej, będącej „wytworem struktury językowej i jest kwestią różnych znaczeń, a nie interpretacji” (Mateo, 1995: 172).

Wielu badaczy tej dziedziny badało zagadnienie ironii słownej pod innym kątem – Muecke (1969, 1982), Tanaka (1973), Nash (1985), Espasa Borr·s (1995) oraz Mateo (1995) to kilkoro z nich. Muecke (1969:42) identyfikuje ironię jako „Ironię sytuacyjną i ironię słowną”, podczas gdy Nash (1985:31) klasyfikuje złożoną strukturę humoru jako „nadstrukturę” i „podstrukturę”, gdzie nadstruktura jest „wzorcową strukturą żartu”, a podstruktura „ukrytym kontekstem, który czytelnik/ słuchacz musi rozumieć”. Według Tanaki: „ironia skupia się głównie na stosunku pomiędzy dwoma zamierzonymi interpretacjami, a nie na treści samej w sobie” (Tanaka, 1973: 46, przytoczono przez Mateo, 1995:172).