Czytelnia / Tłumaczenia filmów

Śródziemie stawia wyzwania japońskim tłumaczom filmowym

Dr Minako O'Hagan

tłum. Agnieszka Poźniak

Źródło:

 

Wraz z rozpowszechnieniem filmów obcojęzycznych pokazywanych w kinach, w telewizji satelitarnej oraz na pokładachsamolotów,napisyfilmowestanowiądużewyzwaniejakoistotnyelement  globalizacji.

Specyficzne wymogi narzucone przez ten środek przekazu, jak również ograniczenia czasowe przemysłu filmowego, można porównać do wyzwań postawionych przedlokalizacją.

Niniejszy artykuł ma na celu ponowne przyjrzenie się skandalowi dotyczącemu japońskiego tłumaczenia „Władcy Pierścieni: Drużyny Pierścienia", oraz znalezienie sposobu na niezmienną jakość w tworzeniu napisów do filmów obcojęzycznych.

Wstęp

Tworzenie napisów filmowych jako środek umożliwiający zrozumienie obcojęzycznych filmów, pojawiło się dużo wcześniej niż przemysł lokalizacyjny. Pierwszy film dźwiękowy z napisami to „The Jazz Singer" pokazano we Francji w 1929 roku (Ivarsson, n.d.). W Japonii pierwszy film obcojęzyczny z japońskimi napisami to „Marocco", który ukazał się 1931 roku (Shimizu, 1992).

Pomimo że napisy są uznawane za jeden z rodzajów tłumaczenia, różnią się one w pewnych aspektach znacznie od tłumaczenia tekstów pisanych. Tytuł japońskiej książki  映画字幕は翻訳ではない[Napisy filmowe to nie tłumaczenie] (Shimizu, 1992) idealnie to ujmuje.

Tłumaczenie napisów filmowych wymaga potraktowania języka mówionego jako materiału wyjściowego i stworzenie tekstu pisanego jako efektu końcowego.

Różnica między tempem mowy aktora i umiejętnością czytania tekstu przez widownię, oraz ograniczona ilość miejsca na ekranie, przyczyniają się do wyjątkowych ograniczeń ilości tekstu mogącego pojawić się podczas filmu.

Napisy muszą być zrozumiałe i wymowne dla widowni docelowej, w odniesieniu do sceny, która jest właśnie pokazywana. Te wszystkie restrykcje i wymagania czynią tłumaczenie filmowe specyficznym zadaniem wymagającym kreatywnych rozwiązań językowych.

Otwarcie puszki Pandory

Ukazanie się pierwszej części „Władcy Pierścieni", mianowicie „Drużyny Pierścienia" w marcu 2002 w Japonii wśród niektórych fanów wywołało burzę dotyczącą jakości japońskich napisów.

Wiele serwisów internetowych wyliczało niewierność i niedoskonałość napisów filmowych, często zarzucając ich autorowi nieznajomość istoty mitycznej powieści Tolkiena.