Czytelnia / Tłumaczenia filmów

Fakt, że „Władca Pierścieni" ma zagorzałych fanów posiadających rozległą wiedzę o Śródziemiu i jego niuansach, czyni go bardzo podobnym do zwolenników filmów animowanych.

Fenomen fansubów może skłonić do dyskusji dotyczącej tworzenia napisów do filmów, szczególnie w odniesieniu do problemów poruszonych we „Władcy Pierścieni".

Biorąc pod uwagę możliwość coraz większego zapotrzebowania przez przemysł rozrywkowy na tłumaczenia napisów do filmów, scentralizowany model polegający tylko na jednym znanym tłumaczu, zdaje się nie współgrać z wymogami rynku.

To po prostu niemożliwe, aby jedna osoba była specjalistą we wszystkich gatunkach filmowych i mogła wykonać tak dużo pracy przy krótkim terminie realizacji.

Wraz z rozwojem pracy przez internet, nawet oddaleni od siebie członkowie grup, które mogą zawierać oddanego fana lub eksperta w danej dziedzinie, mogą współpracować i są w stanie zaoferować najlepsze propozycje.

Nie jest to więc zupełnie nie do pomyślenia, że sfrustrowani widzowie zawiedzeni oficjalnymi napisami, są zmuszeni do stworzenia swoich własnych, przy pomocy technologii cyfrowej, która oferuje potrzebne programy.

Patrząc w przyszłość

W oczekiwaniu na drugą część trylogii, „Dwie Wieże", która ma być pokazana w Japonii, światowy dystrybutor filmu - New Line Cinema, wydał specjalne oświadczenie dotyczące napisów do filmu, w odniesieniu do wcześniejszych „komentarzy" (dystrybutor nigdy nie uznał ich za skargi) ze strony japońskich fanów, dotyczących „Władcy Pierścieni".

Omawia ono całkowity proces pracy nad „Dwiema Wieżami", nad którym usilnie pracowali tłumacze wraz z wydawcą japońskiej wersji książek „Władcy Pierścieni", jak również New Line Cinema kontrolujący prace nad napisami w języku japońskim.

W tym celu były one specjalnie tłumaczone z powrotem na język angielski. Fani z pewnością wyrażą swoje zdanie, oceniając, czy nowy system kontroli jakości okazał się satysfakcjonujący.

Dostępność np. internetu przyczyniła się do tego, że widzowie mogą łatwo wyrazić swą krytykę na forum publicznym i sprowokować do szerokiej debaty, wykorzystując pewne sporne kwestie.

Taki rodzaj reakcji może mieć również miejsce w przemyśle lokalizującym, gdzie grupa użytkowników, która jest niezadowolona z pewnego produktu, może rozpocząć taką kampanię.

W internecie każde "wypowiedziane" słowo, przebywa bardzo długą drogę w bardzo szybkim czasie i może mieć duże znaczenie.

Kampania „Władcy Pierścieni" dotycząca napisów filmowych, zaowocowała wzrostem świadomości na temat samego procesu ich tłumaczenia i ewentualnych błędów popełnianych nawet przez profesjonalistów.

Przemysł filmowy mógłby wykorzystać nowy sposób tłumaczenia napisów, przy pomocy spontanicznie tworzonych przez internet grup, które pracowałyby nad konkretnym rodzajem filmu.