Czytelnia / Tłumaczenia filmów

F

  • W tłumaczeniu filmów powinno się stosować język standardowy, którym posługują się mieszkańcy stolicy kraju docelowego, a tłumacz powinien świadomie i z uwagą unikać wyrażeń dialektycznych charakterystycznych dla obszaru, z którego pochodzi. Nasza podświadomość jest silnym wewnętrznym mechanizmem ujawniającym się, kiedy przestajemy go kontrolować. Dobrym rozwiązaniem jest czytanie tekstu przez męskiego i damskiego korektora (krytyka tekstu). Pozwala to na wyłapanie niewidocznych dla tłumacza gaf i wskazanie lepszych rozwiązań. Możliwość poprawiania i ponownego publikowania list dialogowych jest ograniczona, ponieważ odbiorcami są widzowie kinowi. Tłumacz w tej specyficznej branży powinien mieć to na względzie i dokładnie kontrolować swoją pracę poprzez eliminację błędów.

Przykład:

Are you alright? (Baakit hast? /Boisz się czegoś?)

G

  • W typowych tłumaczeniach zdarza się, że długi fragment tekstu jest przetłumaczony krótkim zdaniem i odwrotnie. W tłumaczeniu filmowym jest to niemożliwe, bo ograniczeniem są wymagania dubbingu i synchronizacji ruchu warg. Tłumaczenie kinowe jest ograniczone czasem, gestami i ruchami ust. Tłumacz ma zadanie filologa ileksykologa. Powinien posiadać zapasowy worek słownictwa, aby mógł odpowiednio dobierać słowa do obrazu.

H

  • Tak jak w prozie i poezji, w filmie, a w szczególności w filmie angielskim, aż roi się od neologizmów. Filmy podziwia się za ich nowatorskość, nowe, skomplikowane sytuacje dające pożywkę nowym myślom, a te z kolei prowadzą do powstawania wcześniej nieznanych słów i zwrotów. Ta gorączka neologizmów i twórczych złożeń zaspokaja apetyty językowo kreatywnych umysłów. Dwujęzyczne słowniki nie dostarczają nam odpowiedników takich słów, więc tłumacz musi je stworzyć samodzielnie. Kreatywny tłumacz przy pomocy swoich umiejętności może też oczyścić taki język. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga podawania przykładów. Wszyscy zawdzięczamy mnóstwo słów i ich kombinacji wielkim pisarzom takim jak Shakespeare, Orwell czy e.e.cummings. Jako że kino nosi znamiona różnych narodów, od Niemców po Chińczyków pochodzących z Hong Kongu, a w samym Hollywood skupili się filmowcy różnego pochodzenia, naturalnym jest, że ojczysty język twórcy filmu celowo lub nieumyślnie ma przełożenie na dialogi. Tłumacze powinni się dostosować i być kreatywnymi podczas procesu kreowania języka.

 Przykład:

Organezize (Martin Scorsese, Taksówkarz)