Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Więcej na temat ukośnika można się dowiedzieć z artykułu „Slash the Slash” [„Przełamać ukośnik” – przypis tłumacza] autorstwa Stephena deLooze opublikowanego na stronie European Medical Writers Association.

Polecam również artykuł „Use of the Solidus between Words, Symbols and Abbreviations” [„Użycie ukośników między wyrazami, symbolami i skrótami” – przypis tłumacza] (autor nieznany) na stronie American Physical Society. Oba znalazłam, starając się zrozumieć, dlaczego i w jaki sposób używa się ukośnika. Zawierają wiele przydatnych informacji, które bardzo mi pomogły w zrozumieniu tekstu, który właśnie tłumaczę.

Ostatnim moim utrapieniem jako tłumacza jest elipsa. Gdzie w wyrażeniu „line to permeate” (rurka do przesączania) znajduje się przedimek determinujący słowo „permeate” jako rzeczownik, a nie czasownik?  Skąd mam wiedzieć, że „pre –integrity test“ to wstępny test integralności wykonywany przed rozpoczęciem danego procesu lub   któregoś z etapów? I dlaczego mówimy „aseptic fill” (aseptyczne napełnienie) na coś, co niczego nie wypełnia?

Czy może raczej chodzi o test sprawdzający, czy został utrzymany odpowiedni poziom aseptyczności?  Mógłbyś spowodować niezgodność (nonconformance)? Oczywiście, że nie! Mógłbyś za to napisać raport niezgodności. Zwrot “temperature EN” pewien inżynier wytłumaczył mi jako urządzenie z pewnym Equipment Number (numerem wyposażenia), którego używa się do mierzenia temperatury. Ten sam inżynier triumfalnie oznajmił mi, że „temperatura nie jest rzeczownikiem”! Inny przykład:

Zawór wtrysku HPLC jest umieszczony na jednej linii pomiędzy podkładką a kolumną próbnego wprowadzenia... Przepływ przez kolumnę jest regulowany poprzez dostosowanie długości kapilary ograniczającej lub przez nieznaczną zmianę stopnia przepływu z HPLC.

HPLC oznacza wysokociśnieniową chromatografię cieczową. Jak więc coś w ogóle może płynąć z wysokociśnieniowej chromatografii cieczowej? Oczywiście, w tym przypadku chodzi o system HPLC, zawór lub inny element urządzenia.

Oczywiście artykuł ten nie wyczerpuje tematu, w tym momencie jednak moim celem jest zapewnienie kolegów tłumaczy, których być może ktoś kiedyś posądzi o “zdradę”, że angielski jest jak każdy inny język: ciągle się zmienia, a użytkownicy będą go używać w sposób, jaki im się podoba, pomimo krytyki wydawców i wytycznych poradników.

Przy odrobinie szczęścia ci, którzy zajmują się przekładem tekstów niebeletrystycznych, będą mogli rozwiązać takie problemy z pomocą autora dokumentu. Mam nadzieję, że te uwagi okażą się przydatne dla tych, którzy w swojej pracy borykają się z omawianą kwestią.