Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Zdanie o możliwości nader wczesnego zróżniczkowania dialektów słowiańskich nie jest obce językoznawcom, Dla poparcia tego zdania mogę przytoczyć opinię w tej mierze prof. Jana Rozwadowskiego. Opinia ta wyrażona jest w Encyklopedii Polskiej (E. P, II dz. (cześć I str. 39) i brzmi jak następuje: „Językowa wspólność słowiańska, względna jedność w tym kierunku mogła istnieć jeszcze w ostatnich wiekach ery przed chrystusowej; narzecza oczywiście istniały i to zupełnie wyraźnie, ale całość mogła się jeszcze przedstawiać jako mniej więcej jednolity język". Jak widać z powyższego p. Słuszkiewicz, który gorąco zaleca czytanie Encyklopedii Polskiej w celach pedagogicznych, sam ją przeczytał niezbyt gruntownie, jeśli zdanie powyższe jest mu nieznane.

Wobec tego, że doba ogólnosłowiariska musiała istnieć w czasach przedchrystusowych, nie można twierdzić, że u Słowian pólnocno-zachodnich w I wieku po nar. Chr. ł przed e nie wymawiano twardo. Podobnie forma Vistla z I wieku po nar, Chr. nie może być świadectwem — wobec zróżnicowania dialektów słowiańskich już w owym czasie — że wszyscy Słowianie podówczas ł jak półotwartą zębową wymawiali. Odpada też twierdzenie, przytoczone przez p. Słuszkiewicza na str. 788, ze „zmiana ue na lo, konieczna jest do objaśnienia og. sł. form. „Slov", gdyż przypuszczalna ogólnosłowianska forma Slov mogła już w czasach chrystusowych u Słowian nadbałtyckich przybrać postać Suev — a u Słowian macedońskich pozostać do IX wieku bez zmiany.

Wobec braku jakichkolwiek pomników języka słowiańskiego z czasów współczesnych Tacytowi — nie można tu przytoczyć językowych dowodów pozytywnych — lecz nie można przytoczyć i negatywnych. Wysnuwanie wniosków co do mowy Słowian nadbałtyckich z I w, po nar. Chr. na podstawie form mowy Słowian macedońskich z IX w. po nar. Chr. w danym wypadku zawodzi. Historia popiera tezę moją, a nie popiera tezy p. Słuszkiewicza [1] - Nie widzę zatem najmniejszego powodu, ażeby z czysto językowego punktu widzenia były przeszkody do utożsamienia nazw Suevi i Słewi — nie mam też żadnego powodu do zmiany stanowiska w tej sprawie.

Sam p. Słuszkiewicz mówi, że jeżeli chodzi o stronę lingwistyczną tłumaczenia Suevi = Slavi (Slewi) — to sprawa jest wątpliwa, ale nie można stosować w językoznawstwu zasady in dubiis pro reo. Otóż to dubium (przypuśćmy) z punktu widzenia językoznawczego fest poparte tylu dowodami historycznymi, tyle wiadomości mamy o narodzie Suevi i narodzie Slavi [2], że owe dubium staje się rzeczą pewną.
Inne zarzuty p. Słuszkiewicza są mniej poważnej natury i powstały głównie wskutek tego, że wielu rzeczy zrozumieć nie chce. Zarzuca mi na przykład, że w sprawach naukowych kieruję się innymi względami a nie ściśle naukowym dążeniem do zbadania prawdy. Na dowód tego cytuje zdanie nie moje, lecz Bogusławskiego, na którego ja się w tym wypadku nie powoływałem. A co robi p. Słuszkiewicz? Pisze wyraźnie, że celem jego jest, ażeby na zawsze teoria, którą poruszyłem była usunięta w niepamięć. Jest rzeczą znaną, że do tegoż celu dążą pewne koła, kierując się przesłankami nie naukowymi, lecz zupełnie innego charakteru, gdyż teoria autochtonizmu Słowian jest im bardzo nie na rękę. Coby p. Słuszkiewicz powiedział, gdybym ja wobec niego zastosował tę metodę którą on zastosował do mnie i zaczął mu przypisywać motywy kół wspomnianych, wychodząc tylko z tego założenia, że doszedł z tymi kołami do wspólnych wyników? Chociaż p. Słuszkiewicz uprawnił mię swoim postępowaniem do czynienia takich wniosków, z uprawnienia tego nie korzystam, ale mógłbym wymagać, łeby stanowisko to było podzielone przez obie strony.

--
[1] Zestawienie nazw Suevi z nazwami Slavi, Slewi, Słowianie nie wynika tylko z uderzającego podobieństwa ich brzmienia, a także i to przede wszystkim stąd, że są one nazwami tej samej grupy etnicznej, którą my Słowianami zwiemy. Swewowie nadbałtyccy występowali w starożytności też pod nazwą Wenedów, o których Niederle mówi: „Les Venedes de la Baltique sont en toute certitude des Slaves". Podobnie zestawiałem nazwę Suevicum mare (które nazywano też w starożytności , Venedicus sinus Plol. 3. 5) z nazwą Slavicus sinus nie tylko na tej podstawie, że nazwy te są podobne, a także i to przede wszystkim, że są to nazwy jednej i tej samej rzeczy, nazwy morza dziś Bałtyckim zwanego. Zestawia się, przecież nazwy Teutoni (Plin) Teutiscl (Rab. M.) Teutsch (Ried. Cod.) dudsch (Ried. Cod.) Teciesco (wt.) Dentsch (niem.) tylko dlatego, że odnoszą się do tej samej grupy etnicznej i brzmią podobnie — dlaczego taką burzę wywołuje zestawienie Suevi = Slewi, gdy odnoszą się do jednego narodu i większe między nimi jest podobieństwo, niż między nazwami Deutsch i Teutoni. Czy to, że zostali zwyciężeni przez Niemców ci Suevi — Slavi nadmorscy i niemal doszczętnie wytępieni ma się odbijać i na interpretacji ich dziejów i owe złowrogie vae vietis ma nadal nawet w naukowych pracach zestawiać swe piętno?
[2] To że naród, występujący pod nazwą Slavi w średniowieczu jest tym samym narodem, który w Starożytności występował pod mianem Suevi, możemy stwierdzić z całą stanowczością bez powoływania się na podobieństwo nazw Suevi — Slavi, na podstawie opisów tego narodu, przekazanych przez starożytnych i średniowiecznych pisarzy, wiadomościach o jego siedzibach, podziałach na szczepy, religii, wróżbach, ustrojach politycznych, zwyczajach, obyczajach, budownictwie, co wszystko z podziwu godnym konserwatyzmem trwało niemal bez zmiany od czasów Chrystusowych poprzez średniowiecze.
Wykazałem to z przytoczeniem świadectw źródłowych w rozprawie p. t. „Swewowie Tacyta czyli Słowianie zachodni z czasach rzymskich. Warszawa 1933 r."