Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Q.: Sugeruje Pan, że to nie brzmi tak po chińsku?

A.: Ani trochę. Po chińsku brzmi to wręcz pięknie. Jest to z pewnością medyczny język techniczny, ale jest on zwięzły, błyskotliwy i elegancki.

Jest prawie zawsze w formie tych czterech znaków, „aforyzmów" („sloganów" jest może lepszym określeniem), których Chińczycy używają, aby skrócić długą historię.

Oczekujemy, że język medyczny będzie brzmiał greko-łacińsko i po prostu medycznie. Ale chiński język i myśl medyczna, poza problemami spowodowanymi czteroznakowymi skrótami, są o wiele bardziej geometryczne, matematyczne, a nawet prawnicze w odczuciu.

Jest tam ciągły szereg potwierdzeń, dowodów, metod udowadniania. Język nie mógłby być bardziej empiryczny w brzmieniu, ale wszystko to jest tracone w tłumaczeniu.

Nie ułatwia sprawy fakt, że jedna z głównych „popularyzujących" książek z tej dziedziny przetłumaczyła błędnie termin określający „dowody" czy „potwierdzenie" jako „wzór".

Q.: Wspomniał Pan o chińskiej literaturze medycznej. Jak jest ona rozległa i ile z niej ocalało?

A.: Ocalało bardzo dużo. Mamy zwyczaj myślenia w kategoriach medycyny starożytnych Rzymian i Greków, jednak pozwoliliśmy na zniszczenie niezliczonej liczby tomów.

Chińczycy nie popełnili tego błędu. Poza paroma wyjątkami, nie pozwalano tam na palenie bibliotek. W rezultacie olbrzymia ilość literatury medycznej jest dalej bardzo ważna w kulturze chińskiej, nawet po nadejściu zachodniej nauki.

Jedna biblioteka w Pekinie utrzymuje, że posiada ponad 50 000 tomów. Kilka tysięcy nowych książek jest publikowanych każdego roku i istnieje kilka krajowych i regionalnych magazynów.

Różnorodność języka chińskiej medycyny zawiera język starożytny, nowoczesny i kilka etapów pomiędzy, razem z ich osobliwym słownictwem, co jest właściwe dla trwającego rozwoju danej dziedziny nauki.

Jeśli komuś nie uda się tego dostrzec, to tylko z powodu choroby, którą nazywam „ślepotą kulturalną".

Q.: Czy medycyna chińska jest sprzeczna z medycyną zachodnią? Czy jest sposób na ich pogodzenie?

A.: Oczywiście, że mogą być pogodzone. Żaden inteligentny obserwator nie stwierdziłby inaczej.

Medycyna zachodnia ma bardziej skomplikowany pogląd na niektóre sprawy, ale chiński pogląd może być skomplikowany w inny sposób.

Ale musimy stanąć ponad niewypowiedzianymi uprzedzeniami z obu stron i aby to osiągnąć, musimy przyznać, że one istnieją. Musimy stać się dwumedyczni zamiast tylko monomedyczni.