Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Angielski kurczy się, kiedy jest tłumaczony na chiński, chiński rozciąga się, czasem dwu- lub trzykrotnie, kiedy jest tłumaczony na angielski.

Ale niewielu ludzi chce to przyznać czy nawet uświadomić to sobie. Musi tu chodzić o lingwistyczny szowinizm, chociaż to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy w tej dziedzinie.

Lingwistyka chińskiej medycyny jest tak nową dziedziną, że nie ma ona jeszcze prawdziwych ekspertów, ale lekarz, który zna trochę język chiński, zgeneralizował ostatnio, że „jako że chiński ma 5000 znaków, a angielski 20000 słów", cokolwiek wyrażone w języku angielskim jest tym samym zdecydowanie bardziej obowiązujące czy właściwe niż cokolwiek wyrażone po chińsku. Jego obliczenia są zupełnie błędne.

Poza tym całe to pojęcie jest zasadniczo dosyć chwiejne, ale jest to typowa gafa i przechwalanie się obecne wśród tych, którzy próbują zbudować most w tej dziedzinie, zarówno po chińskiej, jak i zachodniej stronie.

Ale prawdziwe powiązanie obu tych języków może okazać się dla nas trochę mniej korzystne. Załóżmy na chwilę, że chiński ma tylko 3000 znaków...

Q.: A ile ich ma?

A.: Jest to zagadnienie bardzo złożone i kłopotliwe. Wszyscy zgadzają się tylko co do jednego: do podstawowej umiejętności czytania i pisania potrzebna jest znajomość od 2000 do 3000 znaków. Cała reszta jest kwestią sporną.

Liczby wahają się od 6000 do 40 000, a nawet więcej... Ale nawet jeśli weźmiemy pod uwagę 3000 znaków, trzeba pamiętać, że chińskie znaki nie są tym samym, co słowa. Benjamin Whorf sformułował to jako pierwszy i najtrafniej - nie ma chińskiego słowa oznaczającego „słowo".

Znak może być czymkolwiek, poczynając od kawałka słowa, czasem podobnego do przedrostka lub przyrostka, poprzez niezależną partykułę, wyraźne, samodzielne słowo, samodzielny skrót dwuznakowego zwrotu, który może w języku angielskim składać się z jednego lub dwóch wyrazów, kończąc na skrócie czteroznakowego zwrotu zwanego czasem „aforyzmem".

Ale załóżmy, że to część dwuznakowego zwrotu, co jest najczęstszą strukturą. Tutaj musimy sobie wyobrazić tabele z 3000 znaków w poprzek i 3000 znaków wzdłuż, i gdziekolwiek jakakolwiek z tych par znaków się przecina, występuje możliwość powstania czegoś jak słowo w naszym rozumieniu.

To stwarza 9 000 000 możliwych kombinacji słów w języku chińskim. Zakładając, że używają oni tylko 1%, w dalszym ciągu oznacza to możliwość 90 000 słów i ponad 8 000 000 kombinacji dostępnych w razie potrzeby dla nowych znaczeń.

To wyjaśnia, jak udało im się połknąć całą zachodnią terminologię medyczną, a także liczne inne zachodnie techniczne słownictwo, tylko z kilkoma przewidywalnymi atakami niestrawności.

Tłumaczy to także, dlaczego my w dalszym ciągu skubiemy na obrzeżach chińskiej medycyny w tym kraju i dlaczego jesteśmy owładnięci miriadami uprzedzeń, kiedy próbujemy się z tym uporać.