Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Q.: W jaki inny sposób tną oni ludzkie ciało?

A.: Jest on zupełnie inny od nam znanego. Powiązania, które oni obserwują i mierzą, są inne od naszych, pomiary i kryteria są również inne, ich rozumienie tych kryteriów jest również odmienne od naszego, diagnoza, którą sugerują, także nie jest taka sama, leczenie i wnioski wysunięte z postępów pacjenta mogą się także radykalnie różnić od naszych.

Jednakże cały proces jest zupełnie logiczny i konsekwentny, tak logiczny, że staram się teraz wypracować sposób do przedstawienia chińskiej medycyny w ramach logiki komputerowej, używając sztucznej inteligencji jako podstawy.

Język chiński, szczególnie chiński język medyczny, jest w zasadzie podobny do pewnych języków komputerowych poprzez stałe powtarzanie struktur If/Then/Else, „jeśli"/„wtedy"/„w przeciwnym razie".

Q.: Mimo to ludzie często twierdzą, że język chiński jest zupełnie chaotyczny, że jego znaki są niepraktyczne i niemożliwe do nauczenia, że szyk wyrazów i składnia są tak nieprecyzyjne i nielogiczne, że jedno chińskie zdanie może być przetłumaczone na kilka różnych sposobów.

A.: Wielu ludzi postrzega chiński w ten sposób, szczególnie jeśli nie dotrą powyżej pewnego poziomy nauczania.

Ale czy to gadanie o chaotycznych i nielogicznych zdaniach nie zdaje się być trochę znajome? Czy nie słyszeliśmy już tego wcześniej w innym kontekście? Czy nie to samo mówią Francuzi o angielskim?

Weźmy klasyczny przypadek. Francuzi nie bez racji często zwracają uwagę, że angielski zwrot „a French teacher" może znaczyć po francusku „nauczyciel francuskiego" albo „nauczyciel z Francji".

Albo przykład Vinaya i Darbelneta: „un moteur de propulsion à jet", „silnik o napędzie odrzutowym". Po angielsku wypaczamy to określenie bezradnie:„jet propulsion motor", albo jeszcze gorzej: „jet motor".

Według Francuzów cierpimy na narastające załamanie lingwistyczne poprzez pomijanie istotnych charnières, czyli słów-zawiasów, takich jak we francuskim de i à. Chińczycy natomiast poszliby z tym przykładem jeden krok naprzód i „jet propulsion motor" wyraziliby jako „jepromo", w kategoriach swojego własnego języka oczywiście.

Skracają jeszcze bardziej niż my, a ich język pozwala, żeby im to uszło na sucho. Można by w zasadzie sformułować ogólne równanie, że chiński : angielski = angielski : francuski.

Q.: Tak więc twierdzi Pan, że chiński na ogół, a w szczególności chiński język medyczny, jest na tyle bardziej skrótowy niż język angielski, że tłumacz musi dodać objaśnienie, aby wszystko było zrozumiałe. Ale czy inni fachowcy z tej dziedziny nie dostrzegają tego?

A.: Niestety nie. Nie wiem, czy chiński jest bardziej skrótowy czy po prostu bardziej zwięzły.

Każdy tłumacz jest przyzwyczajony do tego, że tekst w innym języku kurczy się, kiedy się go tłumaczy na angielski. Ale znaki są z natury bardziej zwięzłe niż słowa, zajmują mniej miejsca i ich wypowiedzenie zajmuje mniej czasu.