Czytelnia / Teoria tłumaczenia

1.5. Konotacja semantyczna.

Także na gruncie leksykografii nie obowiązuje jedna definicja pojęcia konotacji. W ten sposób po raz kolejny udowodnione zostaje to, jak wieloznacznym, i często subiektywnym pojęciem się zajmujemy. W tej części rozdziału wypada zatem pokazać, jak rozumiana i definiowana jest konotacja w ujęciu semantycznym.

Ryszard Tokarski w pracy “Struktura pola znaczeniowego” pisze o licznych problemach, jakie napotkał w trakcie budowania definicji konotacji, na potrzeby swojej pracy analizującej pole znaczeniowe leksemu CZŁOWIEK (Tokarski 1984). Przywołuje zarówno te bardzo opisowe i ogólne definicje interesującego go pojęcia, jak również te bardziej analityczne i szczegółowe. Jego zdaniem, najważniejsze w przypadku pojęcia konotacji semantycznej, jest podjęcie decyzji, które elementy w strukturze znaczeniowej wyrazu uznać należy za podstawowe, czyli znaczenie sensu stricte, a które za drugorzędne, a przez to znajdujące się w sferze konotacji.

Praca Tokarskiego pochodzi z lat 80., jednak nadal pozostaje jedną z najbardziej aktualnych zajmujących problematyką struktury znaczeniowej wyrazów. Autor powołuje się na wiele opracowań starszych, lecz także tych, które aktualne są z jego punktu widzenia.

Pośród licznych prób ujęcia zjawiska konotacji semantycznej najbardziej adekwatna wydaje się mu koncepcja Nikołaja G. Komleva zaczerpnięta z pracy Components of the Content Structure of Word. Komlev za konotację uznaje: “semantyczną modyfikację znaczenia, obejmującą odczucia, myśli itd. związane ze znakiem oraz pewne charakterystyki i cechy właściwe przedmiotom, do których znak ten się odnosi”(Tokarski 1984, s. 14).

Konotacja rozumiana w ten sposób, tak naprawdę niewiele różni się od rozumienia intuicyjnego pojęcia konotacji, przywołanego na początku rozdziału. Tak tutaj, jak i w rozumieniu, które uznaję za potoczne, mowa jest o subiektywizmie, a nawet o stosunku emocjonalnym, co w trakcie analizy czasowników stosowanych przez autorki listów do redakcji miesięcznika kobiecego “Elle” nie okaże się bez znaczenia. Jest zgodna z intuicją językową, co sprawia, że jest definicją bardzo dobrą i nie zaciemniającą tego, co istotne.

Problemom związanymi z definicjami leksykograficznymi więcej miejsca poświęcę w rozdziale ostatnim niniejszej pracy, gdzie skupię się na licznych pytaniach jakie rodzi zjawisko konotacji, a także na problemach, które pojawiają się w trakcie prób jej analizy.

Konotacją leksemów zajmował się także rosyjski badacz Jurij Apresjan. W książce ,,Semantyka leksykalna. Synonimiczne środki języka” opisuje ją jako: “zbiór takich cech znaczeniowych, które są odbiciem wyobrażeń kulturowych i tradycji związanych z danym wyrazem, panującej w danym społeczeństwie praktyki wyzyskiwania odpowiedniej rzeczy oraz wielu innych czynników pozajęzykowych”(Apresjan 2000, s. 76) Apresjan podkreśla, że takie cechy asocjacyjne nie wchodzą bezpośrednio do semantyki wyrazu. Jednak ich rola nie może być umniejszana, ponieważ to na nich opiera się możliwość metaforycznego używania wyrazów, tworzenia porównań z ich udziałem oraz słowotwórstwo (Apresjan 2000, s. 94-95).

Dla drugiego i kolejnych znaczeń wyrazów, to, co dla pierwszego jest cechą asocjacyjną, staje się cechą semantyczną. W toku analizy, pozwoli mi to na rozróżnienie tak zwanego “starego leksemu” oraz “nowego leksemu” utworzonego właśnie w oparciu o zjawisko konotacji. Zabieg ten prowadzi do zmiany w obrębie haseł słownikowych, którą postuluje także Jurij Apresjan. Pisze on, że konotacja powinna być ujęta w specjalnej części hasła słownikowego każdego wyrazu (Apresjan 2000, s. 77). To miałoby podkreślić, jak ważnym jest ona zjawiskiem. Hasła słownikowe bowiem, co zilustrowane zostanie przykładami w rozdziale analitycznym, często w sposób niedoskonały ujmują zjawisko konotacji.