Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Teoretycznie, kryterium Ellisa o kontraście pomiędzy językiem pierwszym a drugim może być przeformułowane do kontrastu język źródłowy a docelowy: cecha języka źródłowego odpowiadająca właściwości języka docelowego jest łatwiejsza do przetłumaczenia niż ta, która jej nie odpowiada. Jednak dokładniejsza analiza pokazuje, że istnienie analogicznej cechy nie zawsze ułatwia proces tłumaczenia. Zarówno w języku angielskim, jak i francuskim, emfaza może być wyrażona za pomocą akcentu intonacyjnego, ale, jak się przekonaliśmy, przetłumaczenie tej cechy może być trudne.

Dystans pomiędzy językami, a w rezultacie rozbieżności znaczeniowe są niekoniecznie równoznaczne z trudnością. Rozważając to, co w języku francuskim jest używane do przekazania cech angielskiego akcentu prozodycznego (źródła leksykalne/syntaktyczne/morfologiczne/fonetyczne/typograficzne, interpunkcja, kwalifikator opisowy) za pomocą tego akcentu (lub jego pisemnych odpowiedników - kursywy itd.) jest bardzo oszczędne: cała gama bardzo różnych elementów francuskich może być oddana za pomocą jednej angielskiej metody.

Inaczej mówiąc, kontrast pomiędzy językiem pierwszym a drugim powinien być interpretowany z punktu widzenia liczby możliwych metod wykorzystanych do przekazania w określony sposób odpowiadającego w języku źródłowym problemu (w naszym przypadku akcentowane słowo).  W rezultacie, w przypadku strategii tłumaczeniowych, kontrast ten będzie automatycznie powiązany z liczbą odpowiednich metod, co oznacza, że można go zaliczyć do wspomnianego wcześniej kryterium formalnej złożoności, więc nie musi stanowić oddzielnego kryterium.

Można natomiast dodać kryterium dotyczące kolejności terminów w procesie formułowania. Podczas gdy charakterystyka opisowa może być określona w następujący sposób: „Metodę X stosuje się, gdy…”, w zdaniach o charakterze normatywnym powinna być odzwierciedlona kolejność samego procesu tłumaczeniowego, począwszy od warunków i skończywszy na wyborze metody: „Kiedy…, wybierz procedurę/metodę X”.

Omówione kryteria równają się tzw. „zasadzie minimaksu” o minimalnym włożonym wysiłku, aby osiągnąć maksimum przydatności dla tłumacza,4  a potrzeba prostoty, którą określają, powinna pozwalać na rozróżnienie pomiędzy wiedzą specjalistyczną do zapamiętania a tą, gdzie możliwe jest skonsultowanie się, przyjmując, że ta druga może być bardziej znaczna i złożona od pierwszej. Jednak te kryteria nie są same w sobie wystarczające, ponieważ na początku każdy musi upewnić się, że proponowana strategia jest tą właściwą. Musi ona spełniać określone wymagania, aby móc „chronić” przed negatywnymi metodami tłumaczenia (np. interferencją, stylistycznym spłyceniem, nadmiernym objaśnianiem itd.; Chesterman, 1997, s.152).

W zasadzie, szukane strategie mogą być interpretowane jako używane przez doświadczonych tłumaczy. Chesterman (1997, s.73-74) w swoim omówieniu „normatywnych praw”, jak je nazywa, czyli praw „opisujących postępowanie profesjonalnych tłumaczy, którzy ustalają normy tłumaczenia”, wspomina o kryteriach, które mogą charakteryzować tę grupę profesjonalistów. Należą do nich m.in. uznanie wśród innych tłumaczy oraz doświadczenia, „innymi słowy, kompetencja tłumacza (w tej dziedzinie) jest określana społecznie, a nie językowo”. Jeśli istnieje taka potrzeba, proces tłumaczenia jest opisywany tak naprawdę jako sposób przekładu przez określonych powyżej tłumaczy.