Czytelnia / Teoria tłumaczenia

2. Najnowsze teorie Bassnett dotyczące przekładu teatralnego

Bassnett wysunęła inną teorię dotyczącą przekładu teatralnego i zagadnienia kultury. W swoich artykułach „Translating for the Theatre—Textual Complexities”(1990) („Przekład teatralny - zawiłości tekstowe”) i „Translating for the Theatre: The Case Against Performability” (1991a), („Przekład teatralny - argumenty przeciwko możności wykonania”), Bassnett obala ukryte wymiary przestrzeni lub gestów w języku tekstów teatralnym oraz twierdzi, że tworzenie problemów z takich pojęć nie ma sensu, bo to stawiałoby tłumacza w roli „nadczłowieka” (1991a, 100). Jej koronny argument przeciwko pojęciu tekstu nasyconego gestami jest taki, że gdy tłumacz ma przełożyć tekst JŹ na tekst JD, a ten pierwszy nie jest kompletny i dodatkowo zakładamy, że ma w sobie ukryte gesty, to tekst JD również powinien zawierać takie gesty. Autorka dodaje, że gdyby brać teorię gestów na serio, tłumacz, siedząc przy biurku, byłby zobligowany do wyobrażania sobie realizacji sztuki i odkodowywania gestów zawartych w tekście, a taka sytuacja jest kompletnie bez sensu! (1991a, 100)5.

W artykule „The Case Against Performability” („Argumenty przeciwko możności wykonania”) można zaobserwować wyraźnie różnicę poglądów między Bassnett a Pavisem. W pracy tej Bassnett odwołuje się do artykułu Pavisa, „Problems of Translation for the Stage: Intercultural and Post-Modern Theater” („Problemy przekładu scenicznego: teatr interkulturowy i postmodernistyczny”) i poddaje w wątpliwość jego tezę, jakoby przekład odbywał się na poziomie mise en scène. Mimo że zgadza się z twierdzeniem Pavisa, że teoria przekładu podąża za głównym trendem semiotyki teatru, aby formułować jej cele na nowo, Bassnett oskarża go o faworyzowanie mise en scène (możności wykonania) w stosunku do tekstu pisanego w systemie hierarchicznym oraz o to, iż uważa tekst teatralny za niekompletny. Ponadto „tłumaczeniu Pavisa dalej brakuje transferu niepełnego tekstu A na niepełny tekst B przy założeniu, że to zadanie ma niższą rangę niż człowiek zamieniający tekst pisany na przedstawienie” (1991a, 101).

Bassnett podnosi trzy argumenty przeciwko pojęciu możności wykonania. Przede wszystkim pojęcie to wymyślili angielscy tłumacze, reżyserzy i impresario, aby wyjaśnić zastosowanie przez nich różnych strategii językowych, po pierwsze, aby usprawiedliwić praktykę przeznaczania przypuszczalnie dosłownych tłumaczeń dla dramaturgów nierozumiejących oryginału; po drugie, by uzasadnić znaczące odstępstwa w tekście języka docelowego, łącznie z okrajaniem tekstu i dodawaniem do niego zbędnych elementów (zobacz także Bassnett 1990, 77); po trzecie, aby opisać „przypuszczalnie” istniejące systemy gestów w tekstach pisanych oraz przedstawić to, co można nazwać natychmiastowymi decyzjami tłumacza dotyczącymi tekstu, który nadaje się do wykonania na scenie.

Jej drugi argument przeciwko możności wykonania przedstawiony jest z trochę innej perspektywy: łączy się z „niemodnym pojęciem uniwersalizmu” (1991a, 107). Jako zwolenniczka „antropologii teatru” 6, Bassnett nie zgadza się z założeniami ukrytymi w pojęciu uniwersalizmu, lub innym słowy, z odbiorem wielowarstwowości sztuki jako (stałych/ uniwersalnych) elementów przełamujących bariery kulturowe. Bassnett twierdzi, że początek każdego badania nie może być niczym stałym (zmienne lub detale). Nawiązując do tej szkoły, Bassnett oświadcza, że „tekst pisany przestaje być idealnym, choć niekompletnym składnikiem teatru i może być postrzegany jako całość, która ma do spełnienia określoną funkcję w danym momencie rozwoju indywidualnego kulturowo teatru” (1991a, 110). Aby potwierdzić swój argument, Bassnett podsumowuje dwa inne argumenty Susan Melrose wymierzone przeciwko pojęciu uniwersalizmu w teatrze. Przede wszystkim Melrose twierdzi, że to właśnie gestus ogranicza kulturę. Następnie atakuje coś, co nazywa „neoplatonicznym płaszczeniem się” niektórych ludzi teatru tęskniących do „harmonii” i jej teoretycznego dostępu do „prawdy” i „szczerości”, „prawdziwego poznania” czy też „podtekstu.” W ten sposób, Melrose poddaje w wątpliwość słuszność założenia, iż scenariusz spektaklu zawiera system znaków, które mogą przekraczać granice kultur. Zgadzając się zupełnie z argumentami Melrose, Bassnett podsumowuje możność wykonania jako „termin pozbawiony wiarygodności” lub jako „liberalną iluzję humanisty” (1990, 77 i 1991a, 110, odpowiednio).