Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Jaki ten świat mały

Steve Vlasta Vitek

tłum. Eugenia Koleśnikowa

Źródło:

 

Mówią, że świat skończy się w ogniu,
Inni mówią, że w lodzie.
W pamięci mając pożądania smak
Zwolennikom ognia mówię "tak".
Gdybym zaś jednak miał śmierci dwie,
Nienawiść myślę może znaczy,
że dla zniszczenia lód
Jest równie świetny,
więc wystarczy.¹

Robert Frost

 

Moja żona prawie każdego ranka przed godz. 10 krytykuje młodą Polkę. Nigdy nie spotkaliśmy tej dziewczyny. Ma na imię Milena, mieszka w Warszawie i pracuje jako prezenterka prognozy pogody w polskiej stacji telewizyjnej, którą można oglądać na Międzynarodowym Kanale na kablówce (kanał 224 w Chesapeake, VA). Chodzi o to, że Milena pojawia się na ekranie między 9.55 a 10.00 rano, a wiadomości japońskie zaczynają się o 10.00 rano.

Moja żona cały czas narzeka na kiepski styl ubierania się Mileny i nie podoba jej się jej firmowa mieszanka angielskiego ze sporą ilością japońskich słówek, chodzi głównie o „ya da” (nienawidzę) i „hidoi”  (brzydki). Moim zdaniem, ktoś taki młody i ładny jak Milena nie powinien matrwić się, w co się ubiera i czy się w ogóle ubiera. (Czy moja żona czyta mi w myślach, bo denerwuje się z powodu koloru bluzki czy spódnicy innej kobiety? Straszne!!!). Zazwyczaj zachowuję jednak swoje zdanie dla siebie. Dorastałem w komunistycznej Czechosłowacji, gdzie rozsądnie było milczeć.

Zastanawiam się, ile Japonek mieszkających w Ameryce i oglądających tę polską dziewczynę od pogody (gdyby tu mieszkała, zapewne chciałaby być tak nazywana) torturuje swoich mężów narzekaniami na polski styl ubierania się. Mogę się założyć, że robią tak te Japonki, które wyszły za mąż za Europejczyków, którzy dorastali w Europie Środkowej.

Świat stał się tak mały w ciągu ostatnich kilku lat. Na przykład wczoraj poza 20 e-mailami od operatorów stron pornograficznych, pseudoartystów z Nigerii, Ameryki i Europy, Microsoftu, instytucji udzielających kredytów hipotecznych, producentów różnych produktów i dostawcy różnych usług (a o żadnym z nich nie potrzebowałem i nie chciałem nic wiedzieć), znalazłem w skrzynce wiadomość o treści: „ICH BRAUCH UNBEDINGT EINE UEBERSETZUNG VON MEINEM NAMEN FUER EIN TATTOO SO WIE ICH GEHOERT HABE IST EBEN SCHON VIEL MIST GEBAUT WORDEN BEI JAPANISHCHEN UEBERSETZUNGEN”.

¹  http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=31862