Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Ogólny wniosek przedstawia się następująco: im bardziej prestiżowe środowisko, tym mniejszą posiada tolerancję dla zapożyczeń w tłumaczeniu. Ponadto, im jest ono większe, tym większe ta zasada ma zastosowanie, a równocześnie tym mniejsza jest rola tłumaczenia w jego kulturze.

Paradoksalnie, im więcej w danej kulturze przekładu, tym więcej obcych słów jest ona w stanie tolerować.

„Tłumaczenie nie bazuje jedynie na słowach, ale na sposobach odbierania wzajemnych relacji przez kultury."   

Tłumaczenie nie bazuje jedynie na słowach, ale na sposobach odbierania wzajemnych relacji przez kultury.

Zastosowanie którejkolwiek strategii tłumaczeniowej może oddziaływać na ten odbiór. Jest to niezmiernie istotna kwestia etyczna dotycząca lokalizacji.

Może również wpływać na przyszłość naszych kultur w dostosowanych do realiów dysputach technicznych, zwłaszcza w odniesieniu do języków, które dopiero zostały wprowadzone w świat mediów elektronicznych.

Takie procesy trwają pewien czas, a nikt nie płaci ludziom za długie zastanawianie się. Na razie lokalizacja wydaje się być skupiona na rozwijaniu technologii w celu zmiany reżimu, zapominając o losie tych kultur po nadejściu zmian.

Mit 6. Tłumacze lubią wykonywać „czarną robotę"

Chociaż jest tylko częścią lokalizacji, tłumaczenie składa się z wielu różnorodnych zadań.

Może być traktowane szeroko bądź jako pewien element; może wyglądać jak tekst pochodzący z kultury docelowej lub jak tekst pochodzenia obcego (niektórym kulturom bardziej odpowiada taka wersja); może stworzyć nową dziedzinę kulturową albo tylko poszerzyć międzynarodową kulturę techniczną.

Ponieważ wszystkie te czynniki są zmiennymi, mogą mieć znaczny wpływ na koszty lokalizacji. Niestety, z uwagi na fakt, że korzyści płynące z kosztownych strategii tłumaczeniowych pojawiają się dopiero po jakimś czasie, rzadko można je stosować.

Wiele tłumaczeń powstaje tak tanio i szybko, jak to tylko możliwe, w rezultacie czego nasze komputery i strony internetowe są kopalnią błędów lingwistycznych.

„Lokalizacja i baza danych robią wszystko, by pozbawić tłumaczy poczucia przekazywania komuś jakiejś treści."

Tłumacze zatrudniani są po to, by powtarzać daną terminologię tak konsekwentnie, jak to tylko możliwe, kontrolować długość, ale nie treść tłumaczenia i po to, by zapomnieć o całej reszcie.

Lokalizacja i baza danych robią wszystko, by pozbawić tłumaczy poczucia przekazywania komuś jakiejś treści. Ma to tragiczny wpływ na profesjonalny image tłumaczy, którzy często wprowadzają bardziej interesujące części lokalizacji bądź biorą się do pracy niezwiązanej z lokalizacją, gdy tylko mogą sobie na to pozwolić.

To zjawisko może okazać się katastrofalne w skutkach również dla samej lokalizacji, ponieważ doświadczeni tłumacze powinni być źródłem większości wartościowych informacji o kulturze.