Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Sądząc, że tłumaczenie zniknęło z powodu rozwoju przemysłu lokalizacji, nie należy zapominać o ludziach, którzy każdego dnia tłumaczą ustnie lub pisemnie, pochodząc z dwujęzycznych rodzin, wielojęzycznych społeczności, pełniąc funkcje społeczne, pracując w sądach, uczestnicząc w spotkaniach biznesowych, będąc pracownikami agencji informacyjnych, a także o tych, którzy zajmują się literaturą, organizują wielkie konferencje, jak również o naszych wielojęzycznych marzeniach.

„Czy najistotniejsze problemy naszego świata dotyczą efektywnego rozpowszechniania informacji, czy też sposobu wzajemnego odbioru różnych kultur?"

Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że te akty tłumaczeniowe są częścią lokalizacji. Jednak przyjmując taki punkt widzenia, musielibyśmy zająć się teorią lokalizacji, która jak do tej pory nie wykroczyła poza obliczenia efektywności.

Ci natomiast, którzy sądzą, że w życiu liczą się jedynie pieniądze, powinni zadać sobie następujące pytanie: czy najistotniejsze problemy naszego świata dotyczą efektywnego rozpowszechniania informacji, czy też sposobu wzajemnego odbioru różnych kultur?

Modele lokalizacji wydają się dotyczyć tego pierwszego; natomiast teoria tłumaczenia w dużej mierze odwołuje się do drugiej części pytania. Jedno i drugie łącznie może stanowić interesujący temat.

Mit 2. Tłumaczenie polega jedynie na znajdowaniu ekwiwalentów

Przyjmując, że tłumaczenie nie jest jedynie częścią lokalizacji, musi być czymś więcej, niż się wydaje: zastępowaniem ciągu wyrazów.

Oczywiście, istnieją zapiski o potrzebie dostosowania się do formatów daty, walut, stref czasowych, a nawet symbolicznych kodów kolorów i wszystkich innych informacji, które lokalizacja dołącza do tłumaczenia.

Klienci byliby pod wrażeniem wszystkich tych czynników. Ale na litość boską, tłumacze radzą sobie z tym od wieków, adaptując i zastępując ciągi wyrazów.

Spośród wielu teorii z tej dziedziny, najbardziej znana jest koncepcja „dynamicznej ekwiwalencji" stworzona przez Eugene Nida i obejmująca adaptację kulturową.

„Dynamiczna ekwiwalencja" jest strategią alternatywną dla „ekwiwalencji formalnej", której poszukują menedżerowie, próbując dopasować ciągi wyrazów do okienek dialogowych.

Nida zajmował się głównie tłumaczeniem Biblii, ale jego twórcze rozwiązania mogą również znaleźć zastosowanie w oprogramowaniu.

Mit 3. Teoria tłumaczenia jest jedynie częścią lingwistyki stosowanej

Przez ostatnie dwadzieścia lat teoria tłumaczenia dopuszczała coraz większe zmiany w tekście, nie określając ich mianem „lokalizacji".

Od ok. 1984, Skopostheorie (teoria zamiarów) i Handlungstheorie (teoria działania) domagały się uznania, że tłumaczenie nie powinno być zdominowane przez tekst wyjściowy, ale w większym stopniu powinno podlegać relacji z klientem, jak również ogólnej funkcji, jaką ma pełnić w danej kulturze.