Czytelnia / Teoria tłumaczenia

W telewizji często mamy okazję oglądać stworzenia o lśniącym futrze lub kolczaste, z zapałem oznaczające listowie lub pnie drzew swoim własnym zapachem.

Jak informują nas narratorzy, mają one na celu oznaczenie swego terytorium, odstraszenie wrogów lub pozbycie się konkurencji. Możemy również zaobserwować, że za sprawą zapachu dochodzi do starć, walk, ucieczek i łączenia w pary.

Z punktu widzenia ewolucji, obejmującej wszystkie gatunki i trwającej miliony lat, możemy zauważyć na przykładzie zjawisk takich, jak: zanikanie ogona, rozwijanie w żołądku drugiej i trzeciej komory, zmiany sposobu rozmnażania, że rozwiązania sprawdzające się w przypadku jednego gatunku, w innym się nie sprawdzą.

Czy rzeczywiście twierdzenie, że na przestrzeni lat mechanizm oznaczania terytorium (tak częsty u wielu ssaków), wymagający dość niewielkich mięśni tylnych i wysiłku mózgu, mógł zachować się u pojedynczych gatunków, które wybierają angażowanie większych mięśni znajdujących się w głowie i płucach, kierowanych przez większą część mózgu?

Może jednak nie rozwinęliśmy języka jako pokolenie, naród czy nawet gatunek, ale zgodnie z opinią von Baera  może stanowić on część ewolucyjnej filogenezy.

Powyższa teoria stwarza tyle samo problemów, ile miała na celu rozwiązać, jednak większość z nich powinna zostać rozwikłana na początku. Z powodu braku wiążących dowodów z tak odległej ery, musi zostać określona jako oparta na domysłach, mimo proponowanych rozwiązań.

Ostatnie badania zwierząt, zwłaszcza ptaków, pokazują, że dźwięki i pozostałe odgłosy wydawane przez ptaki w określonym celu (nawet u przedstawicieli jednego gatunku) mogą różnić się zakresem częstotliwości13.

Takie różnice mogą wprowadzać zamieszanie za każdym razem, kiedy dwa zakresy miały się pokryć przez dłuższy czas. Być może pierwsi Hominidae napotykali analogiczne trudności, co zrodziło zapotrzebowanie na pierwszych tłumaczy ustnych.

Jak wspomniano we wstępie, omówiliśmy pojęcie tłumaczenia ustnego w prehistorii, ograniczając się, na ile to było możliwe, do faktycznych danych i poszerzając badania o uzasadnione przypuszczenia, ale tylko takie, w przypadku których brakowało potwierdzenia i inni również je podzielali.

Mam nadzieję, że wnioski pozwolą choć po części wypełnić zauważalną lukę w historii tłumaczenia pisemnego i ustnego.


1 Liddell i Scott, 1964/1889; Liddell i Scott, 1961/1843, 690.

2 Kratyl, 43 (tłumaczenie: C.D.C. Reeve).

3 Tejatet, 83 (tłumaczenie: H.N. Fowler).

4 Hyde, 9,17-38 i passim.

5 Lewis, 436.