Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Zarówno ten rozwój, jak i liczne nieskłonne do zmian skupiska tworzą pewien obraz tego, jak mogła wyglądać kultura i rozwój języka w prehistorii.

Niewątpliwie proces ten musiał być znacznie spowolniony i bolesny z etapu na etap, o ile w ogóle postępował. Jedynie rodziny (lub duże rodziny i plemiona) rzeczywiście posługiwały się „językiem" w zadowalający sposób.

W tym przypadku nowe formy mowy mogły bez problemu rozwijać się w komunikacji pomiędzy dalekimi krewnymi w tym samym wieku, jak również członkami tej samej rodziny, których dzieliło jedno pokolenie.

Za każdym razem, kiedy rodzina przenosiła się w inne miejsce, „zabierała" ze sobą swoją mowę, aby rozwijała się niezależnie, poddając stary wariant języka tym zmianom.

Oczywiście wszystkie współczesne formy komunikacji nie istniały. Już sama definicja prehistorii wyklucza istnienie pisma.

Również trzeci dowód potwierdza tę wizję przeszłości - prehistoryczne społeczeństwa są przeszłością, jednak wciąż istnieją społeczności przedpiśmienne.

Można je spotkać w wielu miejscach na świecie, jednak nie ma potrzeby podróżować do tych miejsc, aby spotkać się z ich mieszkańcami.

Powodem tego jest fakt, że ci ludzie mieszkają wśród nas, często bardzo blisko naszych nowoczesnych mieszkań. Czasami posiadają tylko podstawowe wiadomości na temat języka narodowego używanego w ich kraju ojczystym.

Przybyli do miast takich jak Nowy Jork, Londyn czy Amsterdam w poszukiwaniu pracy i polepszenia warunków życia.

Tłumacze ustni pracujący w szpitalach czy salach sądowych jako pierwsi zauważają ich obecność i muszą postępować z wielkim wyczuciem.

Ci ludzie, żyjący w naszym świecie, często stykają się z problemami natury prawnej lub zdrowotnej, a ich wiedza na temat współczesnej medycyny i zwyczajów nie zawsze współgra z naszą.

Często po przyjeździe nadal stosują tradycyjne metody leczenia, własną hierarchię społeczną, może to dotyczyć również wodzów, kapłanów lub pośrednictwa matrymonialnego.

Właśnie dwa ostatnie słowa pozwolą zamknąć koło rozważań, jako że wyrażenie „pośrednik matrymonialny" pojawiło się u Liddella i Scotta jako jedno ze znaczeń słowa hermeneus.

Jeszcze wiek temu rządy dwóch krajów przypieczętowywały traktaty pokojowe małżeństwem potomków każdego z władców.

Jednak o wiele ważniejszą rolę takie małżeństwa musiały odgrywać dla niewielkich rodzin, plemion czy klanów żyjących w czasach prehistorycznych. Zmuszone były bowiem  martwić się o dom, prawo do polowania, uprawy.

Każda z tych metod, wnioski i istniejące - podobne do dawnych - społeczeństwa pozwalają nam przynajmniej po części wyobrazić sobie ówczesne życie.