Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Według Liddella i Scotta, jak również Platona i innych starożytnych autorów słowo hermeneus jest nieodłącznie związane z greckim bogiem Hermesem.

Właściwie to, co mieli na myśli Grecy, używając czasowników hermeneuo, hermeneueis, hermeneuei można przełożyć na język angielski tylko wtedy, gdy czasownik „tłumaczyć pisemnie" i „tłumaczyć ustnie" będzie miał formę „ I hermese, you hermese, he or she hermeses". Lub też bardziej kolokwialnie: „Robię jak Hermes, robisz jak Hermes, itd."

Według autora powinniśmy zadać sobie jedno proste pytanie badawcze: co to tak naprawdę oznacza?

Przed pojawieniem się właściwej odpowiedzi należy wspomnieć o przesłankach historycznych i kulturowych. Przede wszystkim musimy uświadomić sobie całą naturę boskości Hermesa w oczach Greków i to, w jaki sposób pojmowali jego cechy i powinności.

Według Greków, Hermes był uosobieniem inteligencji, zdolności improwizacji, sprawnego rozwiązywania problemów. Te cechy w jakimś stopniu wyjaśniają jego związek z językiem i tłumaczeniem.

Poza tym był posłańcem bogów, nadzorował handel i podróże (jakże związane z tłumaczeniem) oraz opiekował się wszystkimi dziedzinami sztuki, w tym magią i kojarzeniem par.

Można przymknąć oko na fakt, że nazywano go również bogiem złodziei i oszustów, ponieważ mogło to w naturalny sposób wynikać z jego pozostałych funkcji.

W jaki sposób wszystkie te cechy składają się na jeden obraz tłumacza ustnego w czasach prehistorycznych i historycznych?

Oto, co na temat Hermesa napisał Platon w dialogu pt.„Kratyl", jednym z jego głównych dialogów na temat języka:

„Sokrates: imię Hermes zdaje się mieć coś wspólnego z mową: oznacza tłumacza (hermeneus), posłańca, złodzieja i kłamcę, kombinatora, a do każdej z tych czynności niezbędna jest mowa"2.

O ile w tym dziele ukazuje negatywny obraz tłumacza, to w dialogu pt.„Teajtet" prezentuje jego pozytywne aspekty, jak również opisuje rolę tłumacza w starożytnych Atenach.

Aby pokazać różnicę pomiędzy wiedzą a postrzeganiem, Sokrates zadaje Teajtetowi przewrotne pytanie: czy człowiek rzeczywiście zna język po tym, jak go „zobaczył" czy usłyszał?

Teajtet odpowiada, że można jedynie rozróżniać formę pisaną i mówioną danego języka, jednak nie przyswajamy go poprzez wzrok czy słuch oraz nie wiemy, czego na ich temat uczą gramatycy i tłumacze3.

Platon bardziej przychylnie wyraża się o tłumaczach, uważa bowiem, że gramatycy zajmują się głównie opisywaniem liter lub pisma (w starogreckim słowo „gramatyk" było ściśle powiązane ze słowem „litery" lub też bardziej pejoratywnym „nauczyciel"), jedynie tłumacze mogą przekazać nam rzeczywiste znaczenie.