Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Hermes powraca oczywiście w starożytnym Egipcie jako Tot, ale jak twierdzi Lewis Hyde, autor książki Łobuz stanowi świat pojawia się także jako afrykański Eshu lub może być znany jako Kojot lub Kruk w rodzimym folklorze amerykańskim, nordycki Loki, jako dziecko Kriszna w tradycji indyjskiej, a nawet jako chiński Małpi Król.

W tym przypadku mamy do czynienia z przykładem opowieści o bogu zainspirowanej podróżami żyjącego w XVII wieku tłumacza Xuanzang. Innymi słowy, Hermes w swoich różnych wcieleniach jest godny bycia bogiem tłumaczy na skalę międzynarodową.

Teraz spójrzmy na bardziej przychylny obraz tłumacza w oczach Platona. Fragment pochodzi z dialogu z Teajtetem i jest to dość powszechny cytat w historii zarówno języka, jak i lingwistyki.

Próbując odróżnić wiedzę od percepcji, Sokrates złośliwie pyta Teajteta, czy ludzie poznają język obcy po prostu poprzez czytanie słowa pisanego, czy poprzez słuchanie języka mówionego.

W pochwalonej przez Sokratesa odpowiedzi Teajtet stwierdza, że możemy jedynie poznać kształt liter i ich brzmienie...

ale nie postrzegamy poprzez wzrok i słuch, oraz nie mamy pojęcia o czym uczą gramatycy i tłumacze. (tłumaczenie w jęz. angielskim: Benjamin Jowett)

I w ten sposób, jedni obok drugich, gramatycy i tłumacze zainwestowali energię w nauczanie.

Biorąc wszystko pod uwagę, tłumacze mają niewielką przewagę, gdy przyjmuje się, że gramatycy są potrzebni do opisywania liter lub słowa języka pisanego (dwa starożytne greckie słowa oznaczające „gramatyka" są blisko związane z wyrazem „litery", a to używane przez Platona jest bardziej poniżające i oznacza „nauczyciela"), podczas gdy tylko tłumacze mogą nam powiedzieć, co naprawdę zostało przekazywane.

Innymi słowy, jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś o języku to najlepiej skonsultować się z przedstawicielami obu grup.

Często obserwuje się prawdziwe historie zapisane lub zakodowane w mitach. I jest to właśnie to co odkryliśmy także tutaj, więc - mając to na uwadze - powróćmy do innych znaczeń  słowa „tłumacz" w języku greckim i łacińskim takich jak „pośrednik", „doradca do spraw interesów" lub „swat".

Uważam, że te terminy pozwalają nam spojrzeć jak przez okno na historię naszego zawodu. A nawet na historię całego rodzaju ludzkiego. I właśnie o tym będę za chwilę mówił - o prehistorii tłumaczenia ustnego, co jest także jednocześnie prehistorią translacji.

Myślę, że zauważymy, iż nie jest trudno dyskutować na ten temat, ponieważ zamierzam pokazać wam dwa inne sposoby dotarcia do tej prehistorii, a nie tylko bazując na znaczeniu słów, o czym mówiłem do tej pory. Oprócz tego istnieje także metoda intuicyjna służąca poznaniu historii.

Istnieje nawet sposób, który opiera się na obserwacjach czynionych tu i teraz, nawet we własnym domu. A wszystkie te trzy metody, jak możecie zauważyć, razem potwierdzą to, co zaraz wam przedstawię. Więc skończmy z tymi wszystkimi tajemnicami i przejdźmy do prehistorii.