Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Czy mogę umieścić stopkę?
Czy mogę wyjaśnić coś w nawiasach?
Czy mogę uzyskać dodatkowe informacje od klienta,
tak, aby lepiej zrozumieć zjawisko,
żeby właściwie je przetłumaczyć?

Często jesteśmy zmuszeni do odgrywania roli pośrednika, nawet podczas tak zwanych tłumaczeń „technicznych".

Także w przypadku „agenta matrymonialnego", którym bycie jest nierzadko częścią naszej pracy, podobnie jak bycie „doradcą do spraw interesów", a nawet „twórcą pokoju": w tak niedalekiej przeszłości jaką był XIX wiek, traktaty pokojowe pomiędzy narodami mogły być ratyfikowane poprzez zawarcie małżeństwa między  potomkami z rodziny królewskiej obu skłóconych krajów.

Dlatego łatwo zauważyć co ma wspólnego termin „swat" z prehistorią naszego zawodu. To słowo „prehistoria" powtórzę jeszcze wielokrotnie.

Ponieważ wszyscy znamy już pozostałe definicje dla hermêneus oraz interpres, więc znane stały się także dodatkowe funkcje, których wymaga się od nas jako tłumaczy, a także patrzymy w przeszłość i poznajemy życie w erze przedpiśmiennej, która jest w pewnym stopniu alternatywnym sposobem określenia prehistorii.

Ale teraz, aby zmienić nieco tempo, wysłuchajmy dwóch rzeczy jakie miał do powiedzenia o naszej profesji Platon. Druga z nich jest nieco bardziej pochlebna niż pierwsza, ale żadna nie jest aż tak straszna. Pierwszy fragment to dialog z Kratylosem:

SOKRATES: Wyobrażam sobie, że nazwa Hermes ma coś wspólnego z mową oraz wskazuje, że on jest tłumaczem (hermeneus) lub posłańcem, złodziejem, negocjatorem. Wspólnym mianownikiem jest jednak ciągle język. (tłumaczenie w jęz. angielskim: Benjamin Jowett)

W tym fragmencie widać, że Sokrates nie tylko potwierdza istnienie związku między Hermesem a naszym zawodem, lecz także według mnie podaje przyczynę, dla której tłumacze ustni i pisemni mogą czasem być stawiani w niekorzystnym świetle, nie tylko z powodów błędów w tłumaczeniu.

W każdym przekładzie istnieje możliwość zrobienia pomyłki. Ale istotniejszy od pomyłek jest fakt, że istnieje szansa - raczej niewielka - na to, że tłumacz może być w posiadaniu wiedzy, której nie ma klient i ta wiedza może zostać wykorzystana przeciwko niemu.

Mimo wszystko, tłumacz wiedząc co się naprawdę dzieje, potencjalnie może zyskać przewagę.

Jeżeli istnieje możliwość zysku finansowego, społecznego lub jeszcze innego, wtedy tłumacz powinien być do bólu poprawny, a nawet jeszcze bardziej poprawny niż wymaga tego obowiązująca zasada o niewykorzystywaniu drugiego człowieka.

A kiedykolwiek tłumacz zrobi coś takiego, podobnie jak popełni błąd w tłumaczeniu, możecie być pewni, że zostanie na długo zapamiętany.

Należy pamiętać, jak bardzo znana jest na całym świecie postać boga-oszusta, który był w rzeczywistości twórcą języka i jak głęboko zakorzeniona jest w mitologii.