Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Takie systemy różnią się mniej lub bardziej między grupami, a proces integracji lub dezintegracji w tych systemach może być dziś interpretowany historycznie i społecznie.

W skali biologicznej i ewolucyjnej te systemy mogły ewoluować przez lata z analogicznych zwierzęcych systemów oznaczania zapachem w celu obrony terytorium lub łączenia się w pary.

Terytorialna natura ludzkiego języka i podobieństwo do zwierzęcego oznaczania jest widoczna podczas wojny, negocjacji traktatów pokojowych lub biznesowych, a także sporów na tle naukowym.

„Specyficzne systemy takiego naznaczania jak również indywidualne dźwięki przy tym wydawane w celu identyfikowania postrzeganej obiektywnej rzeczywistości lub związków różnią się znacznie między grupami ludzi.

Przez lata poczyniono wiele prób stworzenia jednoczącej zasady łączącej te systemy, np. „gramatyki uniwersalnej" lub „glosariuszy pojęciowych", ale żadna z dotychczasowych prób nie jest w pełni owocna.

Wykwalifikowani łącznicy między dwoma systemami, znani jako „tłumacze", często odnosili znaczące sukcesy w przekładaniu specyficznych par tych systemów w zależności od złożoności materiału, czasu na wykonanie zadania oraz umiejętności i pomysłowości danego tłumacza".

Mówiłem o poszlakowym dowodzie potwierdzającym tą teorię, ale niektórzy z was mogą zapytać, czy naprawdę istnieje prawdziwy dowód na to, o czym mówię, jakikolwiek „dowód naukowy".

Wierzę, że w jakiś dramatyczny sposób mogę pokazać wam, że taki dowód rzeczywiście istnieje, więc pozwólcie mi skończyć wykład i streścić wszystkie argumenty potwierdzające teorię.

1) Ogromna liczba zwierząt, w tym prawie wszystkie ssaki używają pewnej formy znakowania zapachem jako środka komunikacji, więc dlaczego gatunek ludzki miałby być wyjątkiem?

2) Ta teoria może dostarczyć racjonalnego wyjaśnienia całego okresu, w którym ewolucja języka musiała mieć miejsce i całkiem prawdopodobnie rozpoczęła się cztery miliony lat temu i trwa do dzisiaj.

3) Wiele znanych procesów ewolucyjnych u innych zwierząt wykazuje porównywalną, trwającą lata wymianę między formą i funkcją: żebra stają się skrzydłami, kończyny przednie - rękami, ogony stają się kośćmi krzyżowymi a kości im przyległe - kośćmi guzicznymi, więc jest to bez wątpliwości bezprecedensowe, że znakowanie zapachem mogło przeobrazić się w język.

4) Jak wcześniej zauważono, cele zarówno znakowania zapachowego jak i języka mówionego są zbliżone: obrona terenu, zapewnienie statusu, a także przyciąganie i rozpoznawanie par.

5) Oczywiscie jest prawdą, że ludzie nie stosują znakowania zapachem jako formy komunikowania się. Jak więc mogła rozwinąć się ta funkcja, skoro nie jako język? I dlaczego ludzka wrażliwość na bodźce zapachowe obniżyła się w tym samym czasie?