Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Jest także sprawa Waltera Benjamina, pierwszego tłumacza Prousta na niemiecki. Niektórzy z Państwa na pewno wiedzą, że był on znakomitym pisarzem i niezależnym krytykiem i że został napadnięty przez nazistów z trzech różnych powodów: był Żydem, komunistą i homoseksualistą.

Zmarł w samym sercu Hiszpanii w 1940 r., na stacji kolejowej Port Bou, gdzie popełnił samobójstwo w szalecie miejskim, przekonany, że na zewnątrz czeka na niego gestapo, by go zaaresztować. To zdjęcie pana Benjamina w czasach jego świetności. [SLAJD: zdjęcie Waltera Benjamina]

OBRAZ

Chciałbym zadać pewne pytanie dotyczące tych zdarzeń: co sprawia, że tłumaczenie, przynajmniej potencjalnie, jest tak niebezpiecznym zajęciem?

Co takiego ma w sobie tłumaczenie, że budzi tak silne uczucia, prawie że na poziomie religijnym, a czasem nawet popycha do popełnienia morderstwa?

Myślę, że będę miał coś na kształt odpowiedzi, zanim ten wykład się skończy, ale są jeszcze dwie wskazówki, które być może nas do niej doprowadzą.

Pierwsza to słynny traductologo [tłumacz - przyp. tłum.] George Steiner, autor książki pt. „After Babel" [„Po wieży Babel" - przyp. tłum.]: [SLAJD]

Odwieczne pytanie, czy tłumaczenie jest rzeczywiście możliwe, zakorzenione jest w antycznych, religijnych i psychologicznych wątpliwościach dotyczących możliwości istnienia pewnego rodzaju „mostów" między językami.

             - George Steinem, 1975 r. (Notatka 9.)

Jak Państwo widzą, Steiner uważa, że to pytanie wyryte jest głęboko w ludzkiej duszy. Tak głęboko, że wielu ludzi w różnych krajach traktuje swój język prawie jak świętość, a każdą próbę przekształcenia jego wyrażeń na inny język - jak świętokradztwo.