Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Pozwolą Państwo, że przejdę teraz do trzeciego przykładu wymienionego w streszczeniu, a mianowicie do tłumaczenia z języka aramejskiego na arabski.

Koran mówi, że ci muzułmanie, którzy zginą za swoją wiarę, znajdą się w raju i otrzymają tam 72 czarnookie dziewice. A od dnia ataku z 11 września w 2001 r. historię tę słyszał już chyba każdy.

Pewien bardzo odważny niemiecki tłumacz i uczony używający pseudonimu Christoph Luxenberg podważył ostatnio taką wersję tłumaczenia Koranu.

Koran to pierwsza księga, którą napisano w literackim języku arabskim, a uważa się, że część jego treści pochodzi z żydowskich źródeł spisanych w języku aramejskim.

W wersji aramejskiej widnieje zapis, że ci, którzy zginą w imię Boga, otrzymają 72 hur. To bardzo sugestywne słowo dla znających język niemiecki, blisko zresztą spokrewnione z angielskim „whore" oznaczającym „dziwka".

Ale w języku aramejskim nie oznaczało ono ani „dziwka", ani nawet „dziewica", ale ni mniej, ni więcej, tylko uva, grain de raisin, czyli po prostu „winogrono".

To mogło prowadzić do raczej rozczarowującego końca - islamski męczennik wysadza w powietrze tysiące ludzi, w tym siebie, kieruje się do obiecanego raju, a tam otrzymuje zaledwie kiść winogron. (Notatka 4.)

W świecie islamu, który nie przeszedł jeszcze swojej reformacji ani nawet kontrreformacji, taka informacja jest bez wątpienia szokująca. Dlatego właśnie ten niemiecki tłumacz musi pracować pod pseudonimem. Jak się wkrótce przekonamy, tłumaczenie może być dość niebezpiecznym zajęciem.

Przejdę teraz do drugiego przykładu ze streszczenia, który dotyczy innej kwestii związanej z tak dobrze nam znaną profesją: czasami bardzo trudno jest coś dobrze przetłumaczyć. [SLAJD]

Pewne przetłumaczone słowa czy zwroty nie zawsze zachowują to samo znaczenie; każdy naród posiada w swoim języku idiomy niedające się idealnie wytłumaczyć komuś innej narodowości. Można je prawdopodobnie przetłumaczyć, ale nie będą one już wtedy oznaczać dokładnie tego samego.

     - Jamblich z Chalkis, ok. 330 r. (Notatka 5.)

Jamblich z Chalkis reprezentował późną filozofię neoplatońskiej szkoły Plotyna i Porfiriusza.  Żył na terenie dzisiejszej Syrii, a w jego najlepiej znanej pracy zatytułowanej „On the Egyptian Mysteries" [„O tajemnicach Egiptu" - przyp. tłum.], z której pochodzi wspomniany fragment, wyraźnie widać wpływ orientalnych doktryn.

Znaleźć tam można jedno z pierwszych stwierdzeń o tym, jak trudne może być tłumaczenie terminów specjalistycznych. Jamblich zajmował się najprawdopodobniej niezachowanymi do dzisiaj starożytnymi, religijnymi tekstami egipskimi, próbując przekazać ich treść bardziej racjonalnemu, hellenistycznemu światu.

Na podobną trudność często natykamy się, tłumacząc trudną terminologię z jednego języka na drugi.

Osobą, która jeszcze wcześniej spostrzegła ten problem, był słynny rzymski mówca - Cycero. W 45 r. powiedział on: [SLAJD]