Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Wiedza na temat tłumaczenia

To, co Państwo widzą na tym slajdzie, to kilka wykresów pokazujących wielki postęp, jaki się dokonał w większości uznanych dziedzin nauki od czasów antycznych.

Widzą Państwo wykresy dotyczące medycyny, matematyki, inżynierii i technologii komputerowej. Jest oczywiście jeszcze wiele dziedzin, które mógłbym tu umieścić, jednak przyznają Państwo, że w tych wymienionych dokonał się prawdziwie spektakularny postęp.

Na dole widnieje jednak wykres dość jednostajny, to właściwie zupełnie płaska linia z nieznacznym tylko wzniesieniem na samym końcu.

Symbolizuje ona prace i badania przeprowadzone dopiero niedawno w dziedzinie, którą nazywamy „translation studies" [badania nad przekładem - przyp. tłum.], w przeciągu niewiele ponad dwudziestu lat.

Myślę, że zgodzą się Państwo ze mną , iż postęp w rozumieniu tej dziedziny a także w rozwoju wiedzy o niej, jest stosunkowo niewielki w porównaniu do pozostałych dziedzin w ciągu tego samego czasu.

A oto pytanie, którym mam zamiar się teraz zająć: dlaczego tak ma być? Dlaczego wiedza na temat, jak i dlaczego działa translacja, nie rozwijała się na podobnym poziomie? Myślę, że będę w stanie dać coś w rodzaju odpowiedzi na te pytania.

Zacznijmy więc od pierwszych trzech przykładów: tłumaczenie z języka sumeryjskiego na hebrajski, ze świętego języka egipskiego na grekę homerycką oraz z języka aramejskiego na arabski. Wszystkie te przykłady mają ze sobą coś wspólnego, a pierwszy i trzeci w szczególności.

Kiedyś my wszyscy, chrześcijanie, żydzi i muzułmanie, usłyszeliśmy historię Adama i Ewy. To, że Ewa została stworzona z żebra Adama, de la costilla de Adán.

Ale czy możliwe, że to była pierwsza niedająca się przetłumaczyć gra słów? [SLAJD] Mamy tu do czynienia z sumeryjskim eposem o Gilgameszu, uznanym jako źródło wielu opowieści ze Starego Testamentu.

W Księdze Rodzaju czytamy, że Ewa pochodzi od „żebra" Adama. Ale w oryginalnej sumeryjskiej wersji jest to gra słów, bo słowo „ti" oznacza zarówno „żebro", jak i „dający życie".

Kiedy sumeryjski Adam był chory, została mu zesłana bogini, którą można było nazwać „panią pochodzącą od żebra" i „panią dającą życie". Ale tylko znaczenie słowa „ti" jako „żebro" dało się przetłumaczyć na język hebrajski.

Tłumaczenie to datuje się na około 1400 lat p.n.e. Źródło, którym się posługuję, jest zupełnie wiarygodne: „The Sumerians: Their History, Culture and Character"[„Sumerowie: ich historia, kultura i charakter" - przyp. tłum.] autorstwa Samuela Noaha Kramera. (Notatka 3.)

Innymi słowy, mamy tu więc do czynienia z pierwszą anegdotą związaną z tłumaczeniem. A czego ona dotyczy? Chodzi tu o błąd pasujący do definicji Pojawiających się Idei nr 2 i 3 z mojej pracy.

Bardzo typowe dla badań nad translacją przeprowadzanych w ciągu wieków jest to, że pomija się dobrze wykonane prace tłumaczeniowe, a zwraca się uwagę na te, w których pojawił się błąd.