Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Powiedziałem, że jest on najsłynniejszym tłumaczem na świecie, dlatego że prawdopodobnie nie ma w Chinach nikogo, kto by o nim nie słyszał, a na Zachodzie nie ma tłumacza, który by się cieszył takim uznaniem.

Swoją sławę zdobył głównie dzięki powieści opowiadającej o dynastii Ming, opierającej się w dużej mierze na jego własnych czynach, xiyounji, i powieści „Journey to the West" [„Podróż na Zachód"- przyp. tłum.], znanej również jako „Monkey" czy „The Monkey King" [„Małpa", „Małpi król"- przyp. tłum.].

Kilka lat temu powieść ta została przekształcona w 25-odcinkowy chiński serial wyświetlany przez stację PBS, ukazujący Xuangzanga wraz z towarzyszami podróży napotykających i ujarzmiających niebezpieczne potwory oraz spotykających lubieżne kobiety, które nawracali na dobrą drogę.

Według podań historycznych Xuanzang spędził w Indiach 17 lat, a kolejne 4 lata w podróży, i w drodze powrotnej założył szkołę tłumaczeń zebranych przez niego buddyjskich pism. Z pomocą swoich asystentów przetłumaczył święte indyjskie księgi będące 84 razy dłuższe niż Biblia.

Kolejny krok w rozwoju translacji dokonał się w XVIII-wiecznych Niemczech, kiedy Gotthold Ephraim Lessing wynalazł profesję „dramaturga" i kiedy zaczął być naśladowany przez swoich kolegów: Jahanna Tiecka i braci Schlegel.

Często sam pisałem dramaty i dlatego mogę stwierdzić, że dramaturg bierze sztukę z jakiejś innej kultury i sprawia, że zaczyna ona funkcjonować w teatrze także w jego kulturze.

Jego zadanie polega również na wykonaniu dodatkowego kroku w tłumaczeniu - pracownicy Microsoftu nazwaliby to prawdopodobnie „lokalizowaniem" danej sztuki.

Innymi słowy, jeśli dowcip lub dana sytuacja nie mają odpowiedniego efektu w drugim języku, zadaniem dramaturga jest znalezienie ekwiwalentnego dowcipu lub takie przekształcenie danej sceny, by były one w tym języku zrozumiałe dla odbiorców.

Nie należy jednak zbyt drastycznie zmieniać znaczenia czy struktury sztuki. Rolą dramaturga jest też obrona znaczenia sztuki, kiedy jest obecny już podczas wczesnych prób i tłumaczy aktorom, a czasem nawet reżyserowi, dlaczego pewne zmiany mogą zupełnie zmienić to znaczenie.

Chciałbym teraz troszkę przyspieszyć, jeśli Państwo pozwolą, i nie mówić o znaczącej akademii translacji w Jundishapur w Persji, istniejącej od VIII do X wieku, więcej niż jest powiedziane w mojej propozycji na wystawę muzealną.

Akademia ta stała się prekursorem centrum nauczania w Bagdadzie za panowania Harpuna al Raschida, czyli wiek później.

W Jundishapur nestoriańscy chrześcijanie posługujący się greką, Żydzi mówiący po hebrajsku i syryjsku oraz Hinduscy uczeni piszący w sanskrycie połączyli swoje siły i wspólnie pracowali nad tłumaczeniem swoich prac na arabski. Ci tłumacze pracowali w grupach, nad ich pracą czuwał ekspert, towarzyszyli im też kopiści. W ten sposób na arabski przetłumaczono nie tylko greckie prace medyczne i naukowe, ale w ich pracy widać też wpływ innych orientalnych tradycji.

Nie będę się też rozwodził nad tak zwaną wielką szkołą w Toledo, ponieważ jestem pewien, że w tej części świata słyszeli już Państwo o nich wszystko, jak również dlatego, że wywiązała się nawet dyskusja na temat tego, czy była ona rzeczywiście szkołą czy raczej zgromadzeniem uczonych szukających manuskryptów.