Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Tym sposobem kilka spraw doprowadziło do obecnego „konfliktu uprawnień", którego Kant prawdopodobnie nie mógł przewidzieć. Niektóre uprawnienia idą w kierunku kompetencji federalnych, podczas gdy inne należą do gmin czy regionów.

Tymczasem jednak, edukacja - i konsekwentnie szkolnictwo wyższe - są niemal idealnie połączone. (Rząd federalny otrzymuje jedynie ograniczone kompetencje w zakresie edukacji).

To oznacza, że edukacja stała się niemal wyłączną kompetencją flamandzkich, francuskich i niemieckich wspólnot.

Ponieważ w Belgii nie istnieją już dwujęzyczne uczelnie, rząd federalny zobowiązany jest polegać na ekspertyzach, dostępnych na flamandzkich i francuskojęzycznych uczelniach, potrzebnych do większej części badań, które chce przeprowadzić.

Niemniej jednak, jest to typowe dla rządowych badań naukowych, kierowanych często przez grupę naukowców związanych z flamandzkimi i francuskojęzycznymi uniwersytetami.

W ten sposób rząd federalny pobudza współpracę pomiędzy niderlandzko- i francuskojęzycznymi naukowcami w Belgii, mimo iż ta zachęta do interkulturowej współpracy wpływa głównie na dziedziny naukowe, przylegające do kompetencji federalnych (sądownictwo, nauki stosowane, agronomia itp.).

Przejawem ironii historii jest fakt, iż Belgia zwykła posiadać świetny, światowej sławy, dwujęzyczny uniwersytet.

„Leuven Vlaams - flamandzkie Leuven "

W 1968 roku doszło do protestów flamandzkich studentów przeciwko obecności francuskojęzycznych wykładowców i studentów na Katolickim Uniwersytecie w Leuven, a żądanie, nazwane „Leuven Vlaams", doprowadziło do podziału Uniwersytetu Leuven i powstania nowego, francuskojęzycznego katolickiego uniwersytetu, znajdującego się po drugiej stronie lingwistycznej granicy: Leuven Vlaams, około 20-tu kilometrów na południowy wschód od Brukseli.

Maj 1968-go roku w Brukseli miał (flamandzkie) nacjonalistyczne uprzedzenia, które gdzie indziej, na przykład we Francji, nie miały miejsca.

Właśnie w tym momencie, kiedy w innych miejscach na świecie panował internacjonalizm i francuscy studenci, intelektualiści i pracownicy wykonywali pionierską pracę w tym zakresie, flamandzcy studenci rozpoznawali w osobach francuskojęzycznych powszechnie znienawidzoną burżuazję.

Ale jak można rozpoznać burżuazję? Patrząc raz jeszcze na relacje telewizyjne z tamtego okresu, uwagę zwraca manifestacja flamandzkich studentów ubranych w garnitury i krawaty.

W tym czasie Paul Goossens, lider flamandzkiego protestu studentów i późniejszy redaktor naczelny dziennika „De Morgen", wyglądał w większym stopniu na mieszczanina niż obecnie.

Jak więc rozpoznać „burżuja"? W 1986 roku twierdzono, podobnie jak w roku 1302, że przez francuski akcent. Ale skoro nie można rozpoznać go po garniturze i krawacie, tym bardziej nie rozpozna się go po języku. Co więcej, nacjonalizm zbyt szybko i pochopnie rozpoznaje znienawidzonego Innego.