Czytelnia / Teoria tłumaczenia

Domestykacja teoretyków; Apel o zrozumiały język

María Teresa Sánchez

tłum. Anna Banaczkowska

Źródło: www.accurapid.com

 

Streszczenie

W historii tłumaczenia ludzie nazywani dziś przez nas teoretykami wyrażali opinie na temat procesu przekładu oraz nadzieje, że oczekiwane rezultaty zostaną w nim osiągnięte. Całkiem niedawno formułowali oni poglądy, w których opowiadali się za sposobem tłumaczenia ad verbum lub ad sensum, broniąc lub przeciwstawiając się teorii, według której przetłumaczony tekst powinno się czytać jak oryginał.

Niemniej jednak, bez względu na ich poglądy i wzbudzane przez nie kontrowersje, łączyło ich jedno – definicje oraz objaśnienia napisane były prostym językiem. Niestety, jedną z konsekwencji obecnej popularności teorii translacji i nauk translatorskich stała się tendencja do unikania prostego języka, a zamiast tego powszechne staje się używanie pseudonaukowego stylu, który zazwyczaj powoduje u przeciętnego czytelnika stany wahające się od niedowierzania po zawroty głowy.

Zainteresowanie lingwistów dziedziną tłumaczeń zaczęło się przejawiać już około 40 lat temu i przyniosło zarówno korzyści, jak i straty. Korzyści dotyczyły treści teoretycznej, głębszego wglądu w mechanizm działania języka, natomiast negatywne konsekwencje polegały na sposobie, w jaki to wszystko zostało sformułowane. Obecnie nauczyciele i studenci translacji są zdumieni coraz większą niezrozumiałością zalewających rynek książek i artykułów. Apel w tym artykule dotyczy powrotu do prostego języka w naukach translatorskich.

Tytuł pracy – jak bez wątpienia większość zainteresowanych naukami translatorskimi rozpozna – jest aluzją do procesu tłumaczenia opisanego przez jednego z popularnych obecnie teoretyków. Wrócimy do tej aluzji później.

Należy dodać, że moją intencją jest zwrócenie uwagi na wzrastające niezadowolenie odczuwane przez niektórych, wielu, a może nawet większość z tych, którzy kształcą przyszłych tłumaczy. Pojawia się ono w momencie zetknięcia się z prawie całkowicie niezrozumiałymi definicjami i zagmatwanym językiem, który stał się już niezwykle modny w teorii translacji.

Wygląda to tak, jakby wielcy naukowcy z branży w swoich dążeniach do znalezienia metajęzyka obejmującego wszystkie aspekty oraz zależności procesu translacji toczyli bój o to, czyje dzieło będzie bardziej zagmatwane.

Omijając próbę uwzględnienia pełnej antologii definicji, rozsądnie będzie zacząć od krótkiego przeglądu, co najbardziej znani naukowcy w historii translacji mieli do powiedzenia na temat swojej profesji. (Pragnę zaznaczyć, iż nie zabieram głosu w debacie dotyczącej kwestii, czy teoretycy translacji sami powinni być tłumaczami, czy nie, jako że sprawa ta nie porusza zagadnienia zdefiniowania, co rozumiemy pod pojęciem translacji).