Czytelnia / Teoria tłumaczenia

2.3. Tłumaczenie: sztuka, rzemiosło czy nauka?

Czy tłumaczenie jest nauką, czy może dziełem artystycznym, teorią możliwą do zbadania czy zwykłym rzemiosłem, dziedziną lingwistyki czy literatury? Wykorzystywane jako pomost łączący kultury wydaje się skomplikowaną czynnością i złożonym fenomenem.

Benjamin (1923) nazywa XX wiek erą 'reprodukcji', natomiast Jumplet (1923) określa ten czas mianem 'epoki tłumaczenia' (cytat za Newmark, 1988a:1). Ten nieustanny spór wokół tłumaczenia, czy jest ono sztuką, czy może nauką, trwa już od wielu lat. Niektórzy naukowcy są zdania, że skoro przekład jest procesem wymagającym kreatywnego myślenia, jest również subiektywny, a tym samym nie może zostać podporządkowany ścisłym regułom.

Pomijając jego obecną kluczową rolę w świecie, tłumaczenie zawsze było traktowane jako sztuka drugorzędna. Belloc (1931:6) uważa, że „nigdy nie uzyskało wysokiej rangi dzieła oryginalnego i pozostało niedocenione w ogólnej ocenie literatury”.

Savory (1957:49) zauważa: „jest bliskie prawdy stwierdzenie, jakoby nie istniały żadne powszechnie przyjęte zasady tłumaczenia, ponieważ jedyne osoby, które byłyby w stanie sformułować takie reguły, nigdy nie osiągnęły porozumienia”. Z tego względu Savory nie jest skłonny uznać tłumaczenia za naukę.

Według Kelly’ego (1979:51), Hieronim (znany jako św. Hieronim ze Strydonu, żył w IV wieku n.e.) a także inni naśladowcy Cycerona (106-43 p.n.e.) traktowali tłumaczenie jako dziedzinę oratorstwa. Holmes (1979a:23) określa dokładniej dwie gałęzie studiów translatorycznych: teoretyczną i stosowaną. Wskazuje, że celem badań teoretycznych jest opisanie zjawiska tłumaczenia i zbadanie wszystkich powiązanych z nim aspektów, natomiast translatoryka stosowana ma za zadanie wykorzystanie teorii w praktyce tłumaczeniowej oraz w nauczaniu i uczeniu się tłumaczenia.

Holmes jest przekonany, że wszystkie gałęzie translatoryki są ściśle ze sobą powiązane, a ich relacje tworzą stosunki dialektyczne. Jednak Toury (1995:7) twierdzi, że relacja pomiędzy translatoryką teoretyczną a stosowaną jest jednokierunkowa – badania teoretyczne stanowią niezbędne źródło i podstawę translatoryki stosowanej. Ponadto Toury (1982:7) dowodzi, że translatoryka, jako nauka kognitywna i „interdyscyplinarna”, powinna wyjść poza ramy językoznawstwa. W sposób jednoznaczny traktuje on więc tłumaczenie jako naukę. Wielu naukowców z chęcią widziałoby ją w postaci tłumaczenia dosłownego. Na przykład Norton (1984:59) cytuje Horacego (65-8 p.n.e.) pokazując, że „jest obowiązkiem wiernego tłumacza, aby dosłownie przetłumaczył to, czego się podejmuje”.

Chukovskii (1984:93) prezentuje inny punkt widzenia i kiedy pisze, że „tłumaczenie jest nie tylko sztuką, ale sztuką wysoką”, wyraźnie odrzuca możliwość pojmowania przekładu jako nauki. Natomiast Newmark (1988a) odwołuje się do tłumaczenia jako „rzemiosła” (7) i twierdzi, że tłumaczenie dosłowne jest „podstawowym procesem tłumaczeniowym, od którego wszystko się zaczyna zarówno w tłumaczeniu komunikacyjnym, jak i semantycznym”. Jest przekonany, że przekład dosłowny, który wykracza poza płaszczyznę słów, jest „jedynym właściwym działaniem, jeżeli znaczenie tekstu końcowego odpowiada znaczeniu tekstu wyjściowego” (1988b:70).