Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

W przyszłości będzie można do nich dodać systemy tłumaczenia maszynowego dla instytucji pocztowych, biur informacji turystycznych, instalacji lotniskowych, video konferencji itp. W większości przypadków (z wyjątkiem punktu 1. i 2.) celem będzie proste (ale nie błędne czy niezrozumiale) tłumaczenie nieskomplikowanych sformułowań. Tylko w punkcie 1. i 2. istnieje potrzeba (względnie wiernego) tłumaczenia, a w związku z tym również potrzeba kontynuowania badań w celu ulepszenia technologii TM. Natomiast dla systemów, narzędzi czy pomocy opisanych w punktach od 3. do 7. określenie „tłumaczenie” nie jest prawidłowe, powinniśmy raczej stosować dla nich określenie: instrumenty komunikacji międzyjęzykowej (translingwalnej).

Należy jednak zauważyć, że systemy, nad którymi pracujemy, nie będą w stanie same osiągnąć wyznaczonego przez nas celu. Są one instrumentami, które obsługiwane przez człowieka będą pomocne w komunikacji. Pomoce komunikacyjne (zarówno jedno- jak i dwujęzyczne) są narzędziami do poprawy efektywności komunikacji, natomiast nie mogą one zastąpić człowieka. Narzędzia te nie są celem samym w sobie ale środkami, przy pomocy których łatwiej będzie osiągnąć postawiony cel, tak samo (wykonane przez człowieka) tłumaczenie nie jest celem samym w sobie, jest ono jedynie środkiem umożliwiającym komunikację w obrębie więcej niż jednego języka. Musimy zaakceptować zasadniczą pragmatyczną naturę języka: komunikacja odbywa się we wspólnocie ludzkiej i zależy od kontekstu społecznego i wiedzy. Żaden komputer nie jest w stanie naśladować ludzkiej komunikacji, jest tylko maszyną, brakuje mu ludzkiego, biologicznego, rozumowania i doświadczenia. Komunikacja rzadko wymaga logicznej precyzji, natomiast dużą rolę odgrywają w niej emocje, perswazja, groźby, prośby, pochlebstwa itp., których nie da się logicznie wytłumaczyć.

Z pewnością większy nacisk zostanie położony na badania pragmatyki translacji i komunikacji (sposobie komunikacji, wydźwięku, tonie (pochodzeniu społecznym i geograficznym), stylu, tonacji, grzeczności, relacji między mówcą a odbiorcą, dosadności, zależności sytuacyjnej itp.). Wymaga to poświęcenia większej uwagi (albo przynajmniej takiej samej) „ekwiwalencji funkcjonalnej” niż ekwiwalencji znaczeniowej (tj. tradycyjnemu wiernemu tłumaczeniu). Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, wiedza na temat procesu tłumaczenia przez człowieka, praktyki oraz teorii translacji może okazać się bardzo przydatna w badaniach dotyczących systemów tłumaczenia maszynowego, co można już zaobserwować przy okazji projektu Verbmobil. Badania powinny zostać w znacznie większym stopniu ukierunkowane na takie dziedziny jak różnice międzykulturowe, a w szczególności różnice międzyjęzykowe w języku nieformalnym (np. poczta elektroniczna, napisy telewizyjne). Idealnym rozwiązaniem dla tego rodzaju komunikacji translingwalnej jest tłumaczenie tekstów, które po przekładzie nie będą wyglądać jak tłumaczenie, a które będą bardzo podobnie do oryginału, nie będą zawierać śladów języka obcego. Celem nie jest zatem wierne tłumaczenie ale „funkcjonalnie ekwiwalentna komunikacja”. Nie możemy jednak całkowicie odrzucić tradycyjnego podejścia; wciąż jest i będzie rosnące zapotrzebowanie na wysokiej jakości systemy translacyjne. Mówiąc w skrócie, w przyszłości będziemy pracować nad rozwojem dwóch podstawowych systemów:

  • w celu tworzenia wersji testowych tekstów, które będą potem edytowane, aby osiągnęły jakość tłumaczenia wykonanego przez     człowieka (komputerowe pomoce translacyjne, narzędzia pomocnicze służące do tworzenia tekstów w innym języku), a w szczególności systemy przeznaczone do tłumaczenia tekstów i dokumentów ze ściśle określonych dziedzin;
  • w celu tworzenia tekstów, które będą zawierać najistotniejsze informacje z oryginału (narzędzia asymilacji tekstu, narzędzia pomocne w wydobywaniu najistotniejszych informacji, narzędzia ułatwiające międzyjęzykowy dostęp do informacji, narzędzia wspierające wymianę międzyjęzykową).