Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Procesy kognitywne

Aby zrozumieć fundamentalne zasady leżące u podstaw tłumaczenia maszynowego, trzeba najpierw zrozumieć jak funkcjonuje mózg człowieka. Pierwszym etapem tłumaczenia wykonywanego przez człowieka jest całkowite zrozumienie tekstu w języku źródłowym. Zrozumienie to działa na różnych poziomach:

  • Poziom semantyczny: rozumienie słów bez kontekstu, tak jak w słowniku.
  • Poziom składniowy: rozumienie słów w zdaniu.
  • Poziom pragmatyczny rozumienie słów w sytuacjach i kontekście.


Co więcej, istnieje co najmniej pięć typów wiedzy używanej w procesie tłumaczenia:

  • Znajomość języka źródłowego, która pozwala nam zrozumieć tekst oryginalny.
  • Znajomość języka docelowego, która umożliwia wytworzenie spójnego tekstu w języku docelowym.
  • Znajomość odpowiedników pomiędzy językami źródłowymi a docelowymi.
  • Znajomość tematyki, a także wiedza ogólna, które pomagają zrozumieć tekst w języku źródłowym.
  • Znajomość aspektów socjo-kulturowych, tj. zwyczajów i konwencji kultury źródłowej i docelowej.

Ze względu na złożoność zjawisk leżących u podstaw pracy tłumacza, twierdzenie, że maszyna mogłaby wyprodukować tekst docelowy o tej samej jakości, jaką ma tekst wyprodukowany przez człowieka, byłoby absurdem. Oczywistym jest jednak fakt, że nawet tłumacz rzadko zdolny jest wykonać dopracowane tłumaczenie już w pierwszym podejściu. W rzeczywistości proces tłumaczenia składa się z dwóch etapów. Najpierw tworzony jest szkic tekstu lub wstępna wersja w języku docelowym, w której wprawdzie większość problemów tłumaczeniowych jest rozwiązana ale która bynajmniej nie jest idealna. Potem następuje zróżnicowana korekta tekstu, od ponownego przeczytania tekstu i dokonania niewielkich poprawek, aż do wprowadzenia radykalnych zmian.

Można więc powiedzieć, że tłumaczenie maszynowe ma na celu przeprowadzić pierwszy etap tego procesu w sposób automatyczny, tak aby tłumacz mógł od razu przejść do drugiego, i wykonać szczegółowe i wymagające zadanie przeprowadzenia poprawek. Problemem jest to, że tłumacz musi się zmierzyć z tekstem, który nie został przetłumaczony przez umysł człowieka ale przez maszynę, co zmienia jego podejście, ze względu na różnicę popełnionych błędów. Konieczne staje się zharmonizowanie wersji maszynowej z procesami myślowymi, opiniami i doświadczeniami człowieka.

Tłumaczenie maszynowe jest więc zarówno pomocą, jak i pułapką dla tłumaczy: pomocą, ponieważ wypełnia pierwszy etap tłumaczenia, pułapką - gdyż nie zawsze łatwo jest tłumaczowi zachować dystans do tekstu, który, przynajmniej w sposób podstawowy, został już przetłumaczony tak, że błędy mogą nie zostać wykryte. W żadnym wypadku automatycznie wykonane tłumaczenie, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się być spójnym i poprawnym, nie powinno zostać uznane za ostateczne.