Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

TM powstało, by zachować dorobek zrealizowanych projektów dla dobra przyszłych działań. Po wielu godzinach mozolnej, skrupulatnej pracy, po zakończeniu tłumaczenia i przekazaniu go klientowi, można zachować kopię tekstu źródłowego oraz wyjściowego w wielu plikach, jednak nie było żadnego wydajnego sposobu na zachowanie połączeń między jednym a drugim tekstem. Mogliśmy tworzyć, polegając na sporządzonych samodzielnie bazach danych, jednak te odznaczały się brakiem niezbędnej przy dobrym władaniu językiem elastyczności i dokładności.

W ciągu ostatnich lat, wraz z pojawieniem się systemu TM, zawodowy tłumacz w końcu może korzystać z narzędzia, dzięki któremu w sposób gruntowny i dynamiczny ustali połączenia między tekstem wyjściowym a docelowym (nie tylko zachodzące w umyśle tłumacza - do tej pory jedynym miejscu rejestrującym proces przekładu), a także ponownie może wykorzystać je przy kolejnym zadaniu. Tłumaczenie oparte na pamięci zrewolucjonizowało rynek translatorski, wpływając na sposób przekładu. Teksty źródłowe oraz docelowe są automatycznie łączone w pary zdań ekwiwalentnych, a następnie materiał jest już łatwo wyszukiwany podczas następnych zadań. Wszystko tłumaczy się tylko jednokrotnie, ponadto terminologia zostaje zachowana na dłużej, przyczyniając się w ten sposób do poprawy treści i jakości tłumaczenia, a ponowne formatowanie tłumaczonych dokumentów nie jest już konieczne (Hoffman i Mehnert).

Pomimo podjętych już przed pięćdziesięcioma laty starań zmechanizowania działania człowieka podczas tłumaczenia, wciąż nie wynaleziono unikatowego systemu proponującego aktualne i perfekcyjne tłumaczenie. Główną barierę stanowią ograniczone możliwości komputera dotyczące zrozumienia języka. Jednak praktyczna i realna postawa względem MT jest dowodem na to, że tłumaczenia automatyczne mają coraz większe pole do działania w środowiskach kontrolowanych, gdzie język jest sformalizowany i bez problemu przetwarzany przez komputer (Rico, 2001).

Należy jednak pamiętać, by dostosować aplikacje MT do potrzeb tłumaczenia. Na rynku pełno jest systemów-zabawek, natomiast narzędzia stosowane w celu zautomatyzowania procesu tłumaczenia mogą wymagać opracowania, zanim zostaną wprowadzone do środowiska działania.

Ostatni etap tłumaczenia jest równie istotny jak pozostałe fazy procesu. Nie zamyka się projektu bez poświęcenia odpowiedniej ilości czasu na korektę (treści, gramatyki), wyszukanie pominiętych elementów oraz, w przypadku projektów lokalizacyjnych, na testowanie aplikacji.

Czy jakość jest istotna?


Jakość dotyczy satysfakcji zleceniodawców, wydajności pracy, spójności grupy, kontroli i technik komunikacji. Jej pojęcie obejmuje wszystkie aspekty zarządzania projektem tłumaczeniowym oraz wpływa zarówno na proces, jak i na produkt.
L. Brunette (2000) w swoim artykule pod tytułem: „A comparison of Translation Quality Assessment Practices” podaje definicję różnych metod testowania jakości. L. Brunette zaproponowała pięć następujących procedur:

a) korekta dydaktyczna, inaczej zwana korektą formatowania, której celem jest dokładne porównanie źródła oraz tekstu docelowego oraz poprawa umiejętności tłumacza,
b) ocena jakości tłumaczenia (TQA), dotycząca technik zarządzania oraz przeprowadzana na próbce przetłumaczonego tekstu. Celem jest tutaj ocena produktywności czy też jakości według wcześniej ustalonej listy kontrolnej,