Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Obecnie w przemyśle tym narzędzia stosuje się przy: usuwaniu terminów, podziale i wyrównywaniu tekstu, indeksowaniu, archiwizowaniu tłumaczenia oraz ponownym użyciu, przekładu przy pomocy programu, przy sprawdzaniu treści, wykrywaniu braków w tekście oraz sprawdzaniu gramatyki. Pomoce te stosuje się na różnych etapach tłumaczenia: podczas prac przygotowawczych, samego tłumaczenia oraz kontroli. Stosunki między powyższymi etapami przedstawia ryc. 1. Niewątpliwie różne ujęcie projektu będzie wymagało innego użycia narzędzi, ale zwykle każde tłumaczenie rozpoczyna się przygotowaniem materiału oraz dokumentacji tak, by zespół mógł rozdzielić środki oraz zachować treść pod względem lingwistycznym i stylistycznym w przetłumaczonym egzemplarzu. Jednym z pierwszych zadań jest więc sprecyzowanie słownictwa, rozpoznanie nowych warunków zawartych w banku terminów oraz sprawdzenie tłumaczenia według zasad (stosowanych w poprzednich projektach). Najlepiej, gdyby to był automatyczny proces sugerujący porównanie tłumaczenia z poprzednim, specyficzną terminologię klienta, fachowe terminy oraz nazwy związane z projektem. Obecnie jest dostępnych wiele oprogramowań o wysokim standardzie, dotyczących pozyskiwania terminologii.

Zgodnie z definicją zarządzania oraz w celu nadania kontekstu tłumaczeniowego podczas działań przygotowawczych można przejrzeć wcześniejsze źródła, omówić dokumentację, sprawdzić pomoce wizualne wyjaśniające działanie opisanych w tekście kwestii, stosowane w tłumaczeniu oprogramowanie czy dokładny opis produktu. Są to kluczowe informacje dla zespołu, ponieważ bezpośrednio wpływają na ukończenie projektu, dlatego też powinny być łatwo dostępne w prostej i najbardziej wydajnej formie. Jeśli tylko informacje pokrywają się z poprzednim źródłem, najlepiej umieścić je w bazie danych, tak by następnie mógł z nich korzystać program do tłumaczenia.Większość pakietów pamięci zawiera narzędzia służące segmentacji oraz wyrównaniu. Jednak oprócz porównania istotne jest połączenie segmentu języka źródłowego z jego ekwiwalentem w języku docelowym, tak by odnalezione pary można było umieścić w bazie danych. Czasem jednak uznawane jest to za zadanie zajmujące czas przypadający na samo tłumaczenie. Moim zdaniem jest to działanie regulujące, bezpośrednio związane z kluczowym elementem w zarządzaniu przekładem, a mianowicie z ponownym korzystaniem z materiałów, a im więcej zainwestuje się w proces wykorzystania zebranego materiału, projekt będzie wydajniejszy.

Inne aspekty tego etapu wymagają przygotowania tekstów do tłumaczenia. Podczas realizacji projektu lokalizacyjnego ważne jest rozpoznanie potencjalnych problemów, jak na przykład: „które serie kodu można przetłumaczyć oraz jakie pliki można podzielić”. W innym przypadku, etap ten wymaga podjęcia decyzji, czy należy stosować tłumaczenie przy pomocy programu, a jeśli tak, to dla której części tekstu. Dobrym przykładem jest tutaj sytuacja w Komisji Europejskiej, gdy w 1996 roku 220 tysięcy stron poddano tłumaczeniu przy użyciu programu Systran, co sprawiło, że „Służby Tłumaczeniowe UE stały się największym użytkownikiem MT na świecie pod względem ilości” (Brace, 220).

Proces samego tłumaczenia stanowi z całą pewnością najważniejszy etap projektu, jednak warunkiem jego sukcesu jest skrupulatne zaplanowanie oraz satysfakcjonujące ukończenie pozostałych faz. Na projekt ma również wpływ niewielki etap, w którym główną rolę odgrywają działania menedżera polegające na podziale środków oraz dystrybucji informacji między członków zespołu oraz decyzja o przebiegu komunikacji podczas pracy. Pamięć tłumaczeniowa lub inaczej baza danych tłumaczenia są obecnie najważniejszymi dostępnymi narzędziami, a ich dobór zależy od potrzeb projektu. Często jednak tego typu decyzji nie podejmuje się w oparciu o podstawowe cele, lecz stają się one kwestią kryteriów subiektywnych (Rico, 2001).