Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Zarządzanie projektem – podstawy

Każde działanie ma swój cykl (life cycle), na który składa się: początek, środek i koniec. Niektóre cykle są bardziej skomplikowane, ponieważ pewne zadania, jako bardziej złożone, wymagają dokładnego zaplanowania i poświęcenia więcej uwagi. Kierując się zdrowym rozsądkiem można stwierdzić, że zarządzanie projektem to jedynie dowcipne i wnikliwe podejście do codziennej pracy. Odnosi się to zwłaszcza do tłumaczenia, w którym to zarządzanie praktykuje się od niedawna i nie ma ono jeszcze tak długiej tradycji, jak to jest w przypadku innych dziedzin.

Zarządzanie projektem obejmuje koordynację, pracę w zespole, planowanie i techniki kontroli. Jednak każde czasochłonne działanie ludzkie wymagało aktywności osoby kierującej, przykładem może być praca przy budowie piramid w Egipcie czy wznoszeniu Wielkiego Muru Chińskiego (Burke, 11). Zajmując się dziedziną tłumaczeń, nie zamierzam nawiązywać do tak dalekiej przeszłości, by ukazać istotę problemu i raczej skoncentruję uwagę na ostatnich zmianach w tej branży, które miały istotny wpływ na tryb działania i zmianę środowiska pracy. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że rynek tłumaczeń przeżywa obecnie ogromny wzrost, co obrazują następujące liczby: zysk na światowym rynku tłumaczeń wynosił w roku 2004 - 20 miliardów dolarów; firma Microsoft wykonuje około 1000 projektów lokalizacyjnych rocznie, z czego roczny dochód wynosi 5 miliardów dolarów. W zachodniej Europie profesjonalnym tłumaczeniem zajmuje się około 100 tysięcy osób, na świecie jest ok. 317 tysięcy tłumaczy zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin i na pół etatu. Z drugiej jednak strony, środowisko pracy tłumaczy coraz bardziej rozwija się zgodnie z technikami zespołów światowych, w których technologia to podstawa działania. W tym przypadku zarządzanie projektem bez wątpienia dość późno zaczęło odgrywać istotną rolę w tłumaczeniach, głównie jeśli chodzi o rozwój rynku i zespoły wirtualne. Jeżeli proces translacji odbywa się w grupach komunikujących się za pomocą Internetu, podstawowym celem staje się wydajność, szczególnie w planowaniu, podziale pracy, szacowaniu jakości i ilości, w których zarządzanie projektem oferuje niezbędne narzędzia.

Instytut Zarządzania Projektami w książce pod tytułem: „Przewodnik po zarządzaniu projektami” (ang. skrót: PMBOK) definiuje pojęcie projektu jako „tymczasowe dążenie do wytworzenia unikatowego produktu lub usługi, przy czym określenie: tymczasowe oznacza, że każdy produkt ma określony koniec. Termin: unikatowy oznacza, że produkt lub usługa różnią się w szczególny sposób od wszystkich podobnych produktów lub usług” (1996:4). Odkąd tymczasowość oraz wyjątkowość stanowią najważniejsze aspekty tłumaczenia, definicja ta wydaje się doskonale pasować do projektów translatorskich. Dana osoba otrzymuje zlecenie tłumaczenia i zgadza się na ostateczny termin wykonania, natomiast materiał jest wyjątkowy, gdyż podlega konkretnym kryteriom, które stanowią podstawę do podejmowania decyzji podczas procesu przekładu oraz sprawiają, iż powstaje unikatowy produkt translacji.

Niestety, podczas podawania definicji zarządzania projektem należy wspomnieć również o elementach negatywnych, takich jak wywieranie wpływu (leveraging). Choć każde zadanie translatorskie jest wyjątkowe i ma określony koniec, niewątpliwie w mniejszym lub większym stopniu wiąże się z tłumaczeniem wcześniejszym lub tym, które przyjdzie nam dokonywać w przyszłości, zarówno ze względu na to, że pracujemy nad różnymi aktualizacjami tego samego produktu lub specjalizujemy się w konkretnej dziedzinie. Dlatego też projekt to dla tłumacza połączone działanie i baza wcześniej tłumaczonych materiałów stanowi bezcenne źródło wiedzy, dzięki któremu powstają odpowiednie tłumaczenia, wzrasta wydajność pracy, poprawia się jej tempo i jakość.