Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

9. Artsrouni i Trojański jako prekursorzy

Kwestie skomputeryzowania słowników (treść, struktura, zapamiętywanie, tworzenie, utrzymanie itd.) pochłaniały pionierskich badaczy w dziedzinie MT w latach 50. (por. Hutchins 1986) z oczywistych powodów, ponieważ dobry dwujęzyczny słownik jest podstawą każdego systemu tłumaczącego, a używane komputery stwarzały problemy związane z pamięcią, wprowadzaniem danych oraz zewnętrznym przechowywaniem. W tym sensie zaproponowane zarówno przez Artsrouniego jak i Trojańskiego urządzenia były pierwowzorami – nie ze względu na techniczne rozwiązania (jak przyznali Corbé i Tabory), lecz ogólne metody. Jednak Artsrouni nie przekroczył koncepcji słownika, nie rozważył problemów synonimii, homonimii czy kwestii zmieniania uzyskanego tekstu w celu dostosowania go do składni języka docelowego. Trojański natomiast wziął pod uwagę rozbiór słów na tematy fleksyjne oraz analizę ogólnych („uniwersalnych”) funkcji gramatycznych – faktycznie jego pomysły uprzedziły podejście Richensa i Bootha z roku 1948 dotyczące podziału tematów fleksyjnych (por. Hutchins 1997).

Bardziej znacząca jest koncepcja Trojańskiego dotycząca zmechanizowanego procesu tłumaczenia w trzech etapach (analiza, przekład, synteza), który oparty jest do pewnego stopnia na „uniwersalnych” elementach lingwistycznych – o ile esperanto można uznać za język „uniwersalny”. Dostrzegł on niektóre podstawowe problemy w tłumaczeniu (homonimy, synonimy oraz idiomy, kwestie rozbioru zdania na abstrakcyjne symbole, potrzebę ponownej edycji) oraz wymienił zalety mechanizacji (szczególnie w przypadku tłumaczeń wielojęzycznych). Wszystkie te koncepcje pojawiły się na długo przed podobnymi pomysłami pionierów MT w latach 50. (Hutchins 1997).

Jeżeli chodzi o aspekty techniczne ani Artsrouni, ani Trojański nie byli prekursorami. Uznaje się, że urządzenie Artsrouniego („mechaniczny mózg”) było uniwersalną maszyną, którą z pewnością można określić mianem pierwowzoru elektromechanicznych kalkulatorów oraz pierwszych komputerów elektronicznych z lat 50. Maszyna Trojańskiego była specjalnie zaprojektowana do tłumaczenia. Podobnie jak Artsrouni, Trojański prowadził prace w erze przed pojawieniem się elektroniki. Mógł słyszeć o elektromechanicznych kalkulatorach w Stanach Zjednoczonych w latach 30., ale nie o tych skonstruowanych podczas wojny, a już na pewno nie wiedziałby nic o elektronicznych komputerach. Corbé uznał urządzenie Artsrouniego za pierwowzór stworzonego przez Gilberta Kinga pamięciowego urządzenia fotoskopowego, podobnie twierdzili też Panov i Korolev w swoich komentarzach w zbiorze z roku 1959. W latach 50. i 60. sądzono, że współczesne uniwersalne komputery nie nadawały się do tłumaczenia maszynowego oraz że istniała potrzeba skonstruowania specjalnych maszyn. Dzisiaj jednak nieograniczona elastyczność i ogromne możliwości zapamiętywania komputerów cyfrowych sprawiają, iż te poglądy nie są już aktualne.

Nie wiadomo, czy Artsrouni kontynuował prace nad „maszyną do tłumaczenia”. Trojański rozwijał jednak swoje pomysły aż do śmierci. Jako inżynier bez wątpienia był zainteresowany i znał się na mechanicznych aspektach bardziej niż na językowej stronie wynalazku; i podobnie jak późniejsi pionierzy MT z wykształceniem inżynierskim w latach 50., przejawiał tendencję do koloryzowania możliwości szybkiego postępu w dziedzinie przetwarzania języka:

Pierwsze modele maszyn nigdy nie okazywały się idealne, przeciwnie, perfekcja projektu, wzrost wydajności, przyspieszenie i ulepszenie procesu technologicznego zawsze zachodzi stopniowo. Wystarczy przypomnieć pierwsze telefony, maszyny do pisania, odbiorniki radiowe, samoloty, lokomotywy i inne maszyny czy przyrządy. To samo dotyczy maszyny do tłumaczenia. Z pomocą przyjdą jej naturalny rozwój językoznawstwa i technologii.