Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Globalizacja oprogramowania musi wystąpić na długo przed fazą tłumaczenia. Rozpoczyna się od zupełnie nowego projektu oprogramowania (w przeciwieństwie do unowocześniania starego), aby umożliwić korzystanie z niego poza USA. Internacjonalizację (I18N) w tym kontekście rozumie się przez firmy tworzące programy komputerowe, które muszą dostarczać projekty produktów posiadające takie funkcje, jak wybieranie daty, określanie formatów walut, jak również projekty dynamicznie zmieniające wielkość przycisków i obudowy komputerów. Użytkownicy muszą mieć możliwość wprowadzania, przeglądania i drukowania danych, korzystając z własnego zestawu znaków. Powinno się to również odnosić do innych zestawów znaków, takich jak ideograficzne (znane również jako Zestaw Znaków Dwubajtowych lub z ang. Double-Byte Character Set - DBCS) i zwykłego tekstu (Zestaw Znaków Jednobajtowych lub Single-Byte Character Set - SBCS). W językach złożonego tekstu (dwukierunkowy lub z ang. BiDirectional - BiDi), takich jak arabski czy hebrajski, również wszystko musi działać bez zarzutu. Należy wziąć pod uwagę przestrzeganie wymogów władz lokalnych, jak np. certyfikat GB1830 standardowego zestawu znaków wydany przez chiński rząd. Innym przykładem jest ustawa 101 przyjęta w Quebecu, która określa język francuski jako język edukacji, pracy i biznesu w tejże prowincji. W przypadku, gdy zabraknie tego typu zgodności, produkt nie może być sprzedany w danym kraju. To prosta zasada. IBM wymaga również korzystania z zestawu znaków Unicode™.

Tak naprawdę IBM korzysta z całej grupy projektów produktów związanych z globalizacją oprogramowania lub z obsługą języków narodowych (z ang. National Language Support - NLS). Jakiekolwiek odstępstwa podlegają zatwierdzeniu. Dlatego do wstępnego projektu włącza się zinternacjonalizowane wskaźniki, a dzieje się tak z prostego powodu: jest to dużo tańsze i mniej destruktywne, gdy wprowadzimy je na początku niż mielibyśmy później do tego wracać i modyfikować projekt. Niektóre firmy musiały się tego nauczyć i przyszło im to z trudem. Internacjonalizacja stanowi więc proces tworzenia produktu (projekt i kodowanie), który jest całkowicie wolny od jakiejkolwiek zależności z językiem, skryptem, kulturą i zestawem kodowanych znaków.

Uściślając, zinternacjonalizowanego produktu nie można używać gdziekolwiek na świecie, dopóki nie dostosuje się go do odpowiedniego miejsca. Musi on również działać w lokalnym języku, w każdym tego słowa znaczeniu. Na solidnej podstawie miejscowej internacjonalizacji, stosunkowo dobrze byłoby zatem „lokalizować” produkt do pożądanego języka. Lokalizacja jest procesem dostosowywania zinternacjonalizowanego produktu do odpowiedniego języka, skryptu, kultury i środowiska zestawu kodowanych znaków. W lokalizacji zachowuje się te same znaczenia, natomiast składnia może ulec zmianie. Proces ten wykracza poza zwykłe tłumaczenie. Użytkownik powinien mieć możliwość nie tylko wyboru języka, ale również innych miejscowych konwencji. Na przykład, ktoś może wybrać język niemiecki, ale także Szwajcarię jako locale języka niemieckiego. Locale pozwala na zróżnicowanie narodowego lub typowego dla danego miejsca użycia formatu, waluty, funkcji sprawdzania pisowni, interpunkcji itp., a wszystko w obrębie jednego obszaru języka niemieckiego.

Oto proste równanie, które ukazuje dane procesy we właściwym kontekście: G11N = I18N + L10N.

Dzisiejsza gospodarka globalna nie może istnieć bez oprogramowania, zwłaszcza tego, które działa z wieloma językami i locale jednocześnie.