Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Uwaga: Jest możliwe dokonanie redukcji czasu przetwarzania i długości taśmy produkowanej z maszyny, jeśli poprzednie słowo nie ma wcale logicznej analizy składniowej a następne nie musi być sfotografowane, linijki mogą być połączone przez użycie symbolu “+”.

To jest koniec artykułu przedrukowanego w zbiorze z 1959 roku. Nie mniej jednak wewnętrzne ślady wskazują na to, że oryginał Troyanskiiego zawierał kilka dodatkowych ustępów. Jest to np. odnośnik w §8 do opisów “dalszych udoskonaleń” w §28–31. Jest to takżeponiższy ważny fragment, który Panov i Korolev dołączyli w swoim komentarzu, mówiący o technicznych udoskonaleniach (por. ustęp 8. poniżej). Nie znamy treści pośrednich ustępów ominiętych przez rosyjskich wydawców.

§56. ...sama analiza logiczna może zostać zautomatyzowana, jeśli skonstruujemy specjalną maszynę, która z całym dokładnie wydrukowanym tekstem wykona taką pracę jak ta przewidziana w szkicu technologicznych procesów dla członków naszego zespołu i jest wykonana zgodnie z ``logiką``.
Jest nawet możliwe, aby maszyna potrafiła zmagać się z takimi subtelnościami, jak sytuacja, w której jedno i to samo słowo może być pod względem formy zarówno czasownikiem jak i rzeczownikiem. Wówczas jego konkretne miejsce w zdaniu, rola i związki z innymi częściami zdania będzie wskazywać mechanizmowi, w jakim znaczeniu dane słowo jest użyte, mianowicie, czy jako rzeczownik czy też czasownik.

5. DOKUMENTY PATENTOWE I ICH PRZYJĘCIE


Podstawowym komponentem pomysłu Troyanskiiego był stół z pochyłym blatem, na którym mógłby poruszać się swobodnie we wszystkich kierunkach szeroki pas lub taśma zawierająca wielojęzyczny słownik z hasłami ułożonymi w kolumny. Hasła nie były całymi formami słów, tylko zawierały ich tematy fleksyjne (np. mianownikowe formy rzeczowników i bezokolicznikowe czasowników).

Sam proces tłumaczeniowy miał trzy etapy, które w dzisiejszej terminologii mogłyby być opisane w następujący sposób. W stadium przededycyjnym użytkownik znający jedynie język źródłowy, z którego jest wykonywane tłumaczenie, rozpoznawał tematy oraz końcówki i zastępował te ostatnie z góry określonymi znakami logicznymi. W drugim, czysto mechanicznym etapie, hasła dla tłumaczonych tematów słów były lokalizowane, analogiczne słowa języka docelowego fotografowane na taśmie i w tym samym czasie zapisywane znaki logiczne. W etapie poedycyjnym użytkownik znający jedynie język docelowy na który dokonywano tłumaczenia przeprowadzał morfologiczną korektę docelowych form. Troyanskii sugerował nawet dwóch postedytorów (§14 i §20), jednego do układania słów wyjściowych i logicznych form oraz do syntezowania form języka docelowego, drugiego do wyboru poprawnych oraz właściwych form leksykalnych  i strukturalnych.

Źródła pomysłów Troyanskiiego nie są wyraźnie określone. Nie mniej jednak możemy się domyślać, że tak jak wielu innych był on zainspirowany po części opisem nieco podobnej maszyny zawartej w Podróżach Gullivera Swifta [9]. Wiadomo, iż książka była w tamtym czasie niesamowicie popularna w Rosji; w latach 30. XX wieku powstała tam wersja filmowa [10]. Innym źródłem inspiracji mogła być jego znajomość telekomunikacji - procesów kodowania i odkodowywania informacji.

Dla potrzeb swoich symboli logicznych Troyanskii zapożyczył z języka Esperanto następujące elementy: rzeczownikom w mianowniku zostały dane końcówki -o, formy liczby mnogiej –j, przypadki zależne zostały wskazane przez -n;  przymiotniki otrzymały końcówkę -a, czasowniki w czasie teraźniejszym kończą się na -as a w bezokoliczniku na -i. Jest to zilustrowane bardziej czytelnie we fragmentach z późniejszego rozwinięcia jego pomysłów (ustęp 6. poniżej).