Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Jednak hasłem dla innych programów jest wciąż „pokonać Tradosa”. Czy inni uczestnicy biorą udział w tej grze?

DéjàVu: the Powerhouse

Déjàvu (www.atril.com) wchodzi do gry, oferując wielofunkcyjny program oraz niewiarygodnie dobrą usługę. Emilio Benito, założyciel oraz przewodniczący, jest członkiem listy użytkowników dejavu-l@yahoogroups.com (lub dejavu-e@yahoogroups.com w języku hiszpańskim) i zdaje się być na służbie dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wyślij wiadomość do listy w niedzielne popołudnie, a istnieje szansa, że otrzymasz odpowiedź od niego w ciągu niecałych 20 minut. Konkurencja zwykle nie pracuje w weekendy.

Déjàvu może wykonać niewiarygodne zadania i ma kilka niepowtarzalnych funkcji – niestety zbyt wiele, żeby je tu opisać. Moją ulubiona jest autogromadzenie (autoassemble), funkcja technicznie odnosząca się do płytkiej pamięci, która wychwyci kawałki informacji z różnych miejsc, a następnie zaproponuje porządne tłumaczenie.

Są też inne. Leksykon, np.: nieprzenikniona funkcja, przygotowująca listę częstotliwości wszystkich słów i zwrotów użytych w tekście oraz pomaga sporządzić glosariusz najczęściej używanych pojęć. Leksykon – kombinacja autogromadzenia jest potężnym narzędziem nadającym oprogramowaniu Déjàvu wysoką jakość

Zastrzeżony interfejs został zaprojektowany dla tłumaczy, nie dla pisarzy, a ludziom przyzwyczajonym do pracy w Wordzie brakować będzie wielu funkcji – jednak jak już się do niego przyzwyczaicie, będziecie się zastanawiać, jak kiedykolwiek mogliście używać Worda dla systemu Windows, ponieważ oferuje on wiele funkcji, których Word zupełnie nie posiada.

Ponieważ DV nie jest ograniczony interfejsem Worda, radzi on sobie bezproblemowo z plikami różnych formatów. Żadnych wtyczek, żadnego dodatkowego oprogramowania: po prostu przejrzyste filtry. Zawsze tłumaczysz, używając tego samego interfejsu oraz zestawu poleceń. A DV3 potrafi poradzić sobie z ponad 20 różnymi formatami plików, w tym oczywiście słynnymi, wcześniej przetłumaczonymi plikami Tradosa, tak kochanymi przez biura.

Kiedy to piszę (słucham dla odmiany starych nagrań swingowych), lista użytkowników omawia nowa wersję DV4, która z pewnością będzie się inaczej nazywać i pojawi się na rynku prawdopodobnie pod koniec grudnia lub na początku stycznia (lub w innym terminie). Kto wie, czekaliśmy na DV4 od przynajmniej roku, ale nie zanosi się na to, by już była u progu wejścia na rynek.

Nie kupuj oprogramowania pamięci tłumaczeniowej bez uprzedniego ściągnięcia DV i jego wypróbowania.

Czy model Tradosa już się wyczerpał?

Często ktoś mówi, że DV jest świetne, za wyjątkiem interfejsu i sugerują wprowadzenie wyglądu na wzór Tradosa. Nie wiedzą oni jednego, a mianowicie pierwsze wersje DV miały inny, bardziej zbliżony do Tradosa interfejs. Został zmieniony, ponieważ zdaniem developera/ programisty utrudniał dalszy rozwój programu.

Jeśli użyjesz DV (lub innych programów stosujących zastrzeżony interfejs, takich jak SDLX lub TRANS Suite) szybko zauważysz, że interfejs Worda, choć bardzo sprzyjający początkującym, jest naprawdę przeszkodą. Nie mam możliwości opisania tego w tym artykule. Będziecie musieli mi zaufać.