Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Niech protokolantom sądowym pracuje się lepiej!

Diane E. Teichman

tłum. Jakub Ignaszewski

Źródło:

 

Bez względu na to, czy jesteś tłumaczem ustnym niezależnym, zatrudnianym przez sąd czy po prostu tłumaczem sądowym, wcześniej czy później będziesz musiał wykonywać swoje obowiązki w obecności protokolantów.

Taki zaszczyt może spotkać tłumacza na sali sądowej lub w innym miejscu, w którym tłumaczy on zeznania pod przysięgą.

Biorąc pod uwagę fakt, że odpowiedzialność tłumaczy za zawartość protokołów sądowych jest ograniczona, praca protokolantów w istotny sposób ułatwia sędziom i prawnikom ocenę jakości wykonanego tłumaczenia.

Protokolanci sądowi często zawierają kontrakty z niezrzeszonymi tłumaczami, dlatego twoje stosunki z nimi mogą mieć duży wpływ na ilość otrzymywanych przez ciebie zleceń.

Teraz otrzymasz kilka wskazówek, które mogą podnieść jakość świadczonych przez ciebie usług i ułatwić pracę u boku reporterów sądowych.

Przed rozpoczęciem tłumaczenia dostarcz protokolantowi „notatkę z pisownią", na której zamieszczone będą wszystkie imiona, nazwiska i nazwy własne występujące w języku obcym.

Notatkę taką można sporządzić bardzo szybko i łatwo, a protokolant z pewnością doceni tak miły gest ze strony tłumacza.

Jako tłumacz posługuję się w swej pracy tą metodą już od ponad 18 lat, jednak wciąż docierają do mnie słuchy o tłumaczach, których nie stać na taką uprzejmość w stosunku do protokolanta.

Często protokolanci wręcz proszą mnie abym pomógł przy pisowni wyrazów, które pojawiły się podczas tłumaczeń kogoś innego.

Aby w pełni docenić pracę protokolantów, należy najpierw dokładnie poznać jej istotę. To co widzimy jako tłumacze podczas świadczenia swoich usług, nie jest całością obowiązków protokolanta sądowego, lecz tylko ich częścią.

Na każdą godzinę sporządzania protokołu pod przysięgą, przypada dodatkowa godzina, którą protokolant spędza nad edycją materiału.

Protokolant dokonuje zapisu na maszynie stenograficznej za pomocą „znaków stenograficznych", czyli fonetycznych skryptów, jakie „słyszy" podczas zeznania.

I tak np. słowo „pełnomocnik" mogłoby być zapisane za pomocą znaków stenograficznych jako „nomoc", a „tłumacz" jako „tłum".

Gotowy protokół jest praktycznie pełną transkrypcją zeznania uzyskanego dzięki specjalnemu programowi komputerowemu, który jest zintegrowany z maszyną stenograficzną.