Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Jednakże warto zaznaczyć, iż tylko te firmy, w których tłumaczy się 100,000 stron lub więcej rocznie, mogą liczyć na tak wysokie oszczędności. Mniejsze firmy mogą zyskać jedynie zwiększenie szybkości produkcji oraz niewielkie oszczędności. Jednakże wraz z systemów TM, w połączeniu z coraz lepiej działającymi systemami publikacji i autoryzacji, coraz więcej firm będzie mogło liczyć na większe oszczędności. Firmy na całym świecie połączone są wewnętrznymi sieciami, zwanymi intranetem, które umożliwiają elektroniczne przesyłanie tłumaczeń z jednej siedziby firmy do drugiej. W ten sposób dokument może być redagowany w jednym miejscu, tłumaczony po przesłaniu w drugim, a drukowany i dystrybuowany w trzecim.

Istnieje wiele systemów klient/serwer na rynku, np. ASTRANSAC C/S z kombinacją językową angielski-japoński i tłumaczeniem w obie strony (Toshiba), system Atlas, tłumaczący z angielskiego na japoński i odwrotnie (Fujitsu), oprogramowanie do tłumaczenia dokumentów Logos Multilingual (z angielskiego na francuski, niemiecki włoski i hiszpański, oraz z niemieckiego na angielski, francuski i włoski), Systran Enterprise (z angielskiego na francuski, niemiecki, włoski, japoński, koreański, portugalski, hiszpański i odwrotnie, oraz z chińskiego i rosyjskiego na angielski), Comprendium (z angielskiego na niemiecki, Sail Labs i odwrotnie), iTranslator Enterprise (Mendez), Enterprise Translation Server (Transparent Language, z angielskiego i na angielski z francuskiego, niemieckiego i hiszpańskiego, oraz z angielskiego na włoski i portugalski ), Transphere (Aptek, z angielskiego na arabski), oraz Transmart (Kielkone Ltd.) do tłumaczenia z fińskiego na angielski stworzonego pierwotnie dla firmy Nokia Telecommunications.

Warto również wspomnieć o firmach, które rozwinęły oprogramowanie klient/serwer dla konkretnych klientów, z reguły dla dużych organizacji rządowych lub międzynarodowych korporacji. Najstarszą z nich jest Smart Communications Inc. z Nowego Yorku, która rozbudowywała systemy Forda, Citicorp, Kanadyjskiego Urzędu do Spraw Zatrudnienia i Imigracji itd. Inne firmy zajmujące się takimi systemami to Cap Volmac Lingware z Holandii, EST Inc. z Grecji i belgijski LANT.

Komputery używane w tłumaczeniach

W latach 90. możliwości tłumaczeń wykonywanych komputerowo zaczęły wzrastać wraz pojawieniem się na rynku komputerów używanych do translacji, nazywanych warsztatami pracy tłumacza.

Warsztaty te łączą wielojęzykowe przetwarzanie słów, możliwość otrzymywania i wysyłania dokumentów elektronicznych, programy do skanowania dokumentów poprzez opcję (OCR) czyli optycznego rozpoznawania dokumentów, oprogramowanie do administrowania terminologią, pomoce do obsługi programów konkordacyjnych, a w szczególności pamięci translacyjnej TM.

Inne pomoce umożliwiają tłumaczom umieszczanie tekstów źródłowych oraz tekstów docelowych obok siebie, np. aby odpowiadające zdania obu tekstów znajdowały się w jednej linii. Tłumacz może zatem wyszukać frazę lub nawet pełne zdanie w jednym języku, a na ekranie wyświetli mu się odpowiadająca fraza lub zdanie w języku szukanym. Mogą to być albo idealnie odpowiadające sobie frazy/zdania, albo też bliskie swoim znaczeniom.

Techniczne dokumenty oraz instrukcje w dużych firmach są często przedmiotem wielu korekt. W w większości przypadków są one niewielkie. Przy pomocy pamięci translacyjnej TM tłumacz może zlokalizować i użyć ponownie tłumaczone już części dokumentu. Nawet, jeśli tłumaczenie nie jest do końca zgodne z oryginałem, może być ono użyte po uprzednich drobnych zmianach.

Warsztaty pracy tłumacza zawierają bazę danych terminologicznych, w szczególności ściśle związane z firmą, których nie można odnaleźć w pamięci translacyjnej.