Czytelnia / Technologie tłumaczeniowe

Aby osiągnąć te cele trzeba nie tylko przyjąć metodologię obserwacji, ale należy także określić wyniki za pomocą odpowiedniego języka. Dlatego trzeba nauczyć się obserwować w tekście z jednej strony wyrażenia według trzech poziomów analizy (morfologicznego, semantycznego i syntaktycznego), a z drugiej strony związki między wyrażeniami zgodnie z typem dyskursu (model argumentatywny lub anafora tekstualna).

Kiedy przyjmie się już metodologię, można postawić kilka roboczych hipotez, odwołując się do trzech głównych sposobów myślenia: po pierwsze, rodzaj używanego formalizmu, po drugie lingwistyczne rozszerzenie, czy przenośność[3] i po trzecie długo- i krótkoterminowe cele analizy.

Biorąc pod uwagę pierwszy tok myślenia, zadecydowano, by sprecyzować wyniki podczas stawiania hipotez w formie umożliwiającej skomputeryzowanie, czyli prawdopodobnie przedstawianej jako algorytm i czytanej przez maszynę. Oto osobliwość „formalizacji”[4] chcieliśmy, aby przedstawiała ona ograniczenia procesu tłumaczenia w sposób konkretny.

W tym względzie wyróżniamy dwa sposoby „formalizowania” danych lingwistycznych: pierwszy jest zupełnie niezależny od skomputeryzowanego narzędzia, które następnie przetwarza dane i używa jasnych instrukcji w formie standardowych zasad; drugi zaś oparty jest na formalnych możliwościach przedstawiania informacji lingwistycznych czytanych przez maszyny algorytmów.

Oba sposoby jednak często tak się uzupełniają, że powinno się rozpocząć pracę, stosując pierwszy, zanim zaczniemy stosować drugi. W obu przypadkach na końcu procesu otrzymuje się lingwistyczne formalizmy, które mogą być czytane przez maszynę.

Biorąc pod uwagę drugi tok myślenia, zdecydowaliśmy wybrać tekst źródłowy (ST) jako punkt wyjścia, a tekst przetłumaczony (TT) jako punkt końcowy w celu przebadania w sposób kontrastywny interakcji między nimi przez wachlarz struktur różnorodnej złożoności, które należało opisać i wydobyć.

Kiedy daną strukturę zastosuje się już w tekście źródłowym, zgodnie z konkretnym protokołem szuka się jej i uwierzytelnia w tekście przetłumaczonym. Stąd ten punkt widzenia lingwistycznego rozszerzenia jest nastawiony na źródło.

Należy tu także wspomnieć, że translacja rozróżnia dwa punkty widzenia w praktyce i analizie translacji. Są to: punkt widzenia nastawiony na źródło, który skupia się na szczegółowości i wymogach charakterystycznych dla tekstu źródłowego (wierność, dokładność) oraz punkt widzenia nastawiony na tłumaczenie, który skupia się raczej na tekście docelowym (przeredagowywanie, adaptacja).

Biorąc pod uwagę trzeci tok myślenia (cel analizy), należy zauważyć, że już na wstępie mamy „dane wejściowe” i „dane wyjściowe”, czyli znamy wyniki operacji nawet przed rozpoczęciem formalizacji i wdrażania programu, ponieważ pracujemy nad korpusami tekstów, które już wcześniej były tłumaczone i synchronizowane.

Celem tego jest wykazanie, że program ten działa zgodnie z danymi wymogami. Innymi słowy, wdrożenie tego programu jest procedurą, potwierdzającą rezultaty obserwacji[5].