Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Zmienny świat tłumaczy patentów japońskich

Steve Vlasta Vitek

tłum. Kinga Adamiec

Źródło: www.accurapid.com

 

Wszystko, co przyczynia się do powstania jedności i harmonii oraz pomaga położyć kres brakowi zaufania i nienawiści stanowi krok naprzód. Oczywiście tłumacz ma tu do odegrania bardzo ważną rolę. Myślę, że wykonuję zadanie, które moi rodzice chcieli, abym wykonywał, i wiem, że wszyscy nauczyciele oraz przyjaciele należący do starszych pokoleń, którzy prowadzili mnie i udzielali pomocy, również tego chcieli.

Mikrokosmos i makrokosmos przenikają się gdzieś, a narzucając pewien porządek rozmowie, którą się tłumaczy, wprowadza się również odrobinę porządku we wszechświecie. Nigdy się to w pełni nie udaje. Wszystko ostatecznie dobiegnie końca. Ale masz szansę wprowadzić choć trochę porządku, a może nawet piękna, do tego, co cię otacza i myślę, że nic innego nie ma w życiu znaczenia.

Donald L. Philippi

Jakieś piętnaście lat temu, kiedy mieszkałem w San Francisco, otrzymałem telefon z biura tłumaczeń ze śródmieścia. Poproszono mnie o przybycie w celu zobaczenia patentu, który został do nich wysłany faksem przez firmę prawniczą.

Nie mieli pewności czy jest wystarczająco czytelny, aby go przetłumaczyć, ponieważ, jak w większości biur tłumaczeń, nie znali japońskiego. Więc pojechałem autobusem do śródmieścia, na Market Street wsiadłem do windy, by dotrzeć do biura i spojrzeć na coś, co miało być faksem trzeciej generacji. Okazało się beznadziejne. Nikt nie jest w stanie rozszyfrować tych nieczytelnych plam – powiedziałem do zawiedzionego właściciela biura tłumaczeń i wróciłem na Market Street, żeby poczekać na autobus powrotny.

Jechałem otoczony przez kolorowe, wielojęzyczne i śmierdzące ludzkie zoo miasta San Francisco, zaludniające śródmiejskie linie autobusowe. (Zazwyczaj wkładałem słuchawki do uszu, żeby wmieszać się w tłum i wyłączałem radio, żeby podsłuchiwać rozmowy prowadzone w obcych językach, jeśli tylko któryś z nich znałem, lub słuchałem muzyki, jeśli nie rozmawiano o niczym interesującym albo rozmowa prowadzona była w języku, którego nie znałem).

Mimo że przesyłanie faksów nie zmieniło się od dziesiątek lat, a faksy drugiej lub trzeciej generacji nadal przetwarzają małe znaki w patentach w sposób kompletnie nieczytelny, teraz potrzebuję jedynie właściwego numeru patentu, żeby móc go przetłumaczyć potencjalnemu klientowi.

W większości przypadków wystarczy, że odwiedzę stronę internetową Japońskiego lub Europejskiego Urzędu Patentowego i pobiorę czytelną kopię konkretnego patentu, używając programu Adobe Reader (format .pdf), zachowam go na dysku i wydrukuję.