Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Za pierwszym podejściem zostanie odszukanych od kilkuset do trzydziestu tysięcy patentów, mimo że system może wyświetlić tylko pierwszych pięćset. Można również wpisać nazwę firmy w pole Company name (nazwa firmy) w celu wyświetlenia innych patentów umieszczonych przez tę samą firmę.

Japońskie i niemieckie firmy umieszczają te same patenty w Ameryce i Europie po angielsku, a w różnych krajach europejskich też w innych językach, więc można odnaleźć bardzo podobne patenty dotyczące podobnych metod i zawierające poszukiwane terminy w języku angielskim lub innym. Czasami jest to dla mnie prawdziwym wybawieniem, na przykład gdy japoński patent napisany jest w katakana (jednym z dwóch japońskich alfabetów zawierającym również japońskie znaki kanji, które pochodzą z języka chińskiego).

Problem z transkrypcją słów pochodzących z obcych języków na japoński jest taki, że oryginalna pisownia nie zostaje zachowana, więc nie zawsze wiadomo, jakie oryginalne słowo zostało użyte. W takim wypadku odgadnięcie wyrazu na podstawie zmienionej formy wynikającej z transliteracji dokonanej zgodnie z japońskim systemem fonetycznym, który zawiera ograniczoną ilość dźwięków, może być bardzo trudne. A ponieważ transkrypcja ta w żaden sposób nie wskazuje, z którego języka pochodzi oryginalny wyraz, czy jest to nazwa własna, czy zwykłe słowo, bardzo trudno jest je odnaleźć.

Czy kiedykolwiek japońscy prawnicy patentowi nauczą się, że słowo „anaguro” jest niewłaściwe?

Poza tym japońscy prawnicy, którzy piszą aplikacje patentowe, również popełniają błędy i często niewłaściwie transkrybują słowa pochodzące z języków obcych. To zrozumiałe, ponieważ wyrazy obce dla zapracowanych prawników patentowych są jedynie wyrazami obcymi i zupełnie nie przejmują się oni poprawną pisownią, jeśli tylko znają znaczenie wyrazu.

Pamiętam, jak pewien prawnik patentowy firmy Hitachi (nie wspomnę nazwiska – nie upadłem jeszcze tak nisko) używał w starych aplikacjach patentowych Hitachi „anaguro” zamiast „anarogu”, które to jest poprawną transkrypcją angielskiego słowa „odpowiednik”. Oczywiście słowo „odpowiednik” jest łatwe do odgadnięcia, nawet mimo niepoprawnej transkrypcji. Ale co na przykład z „purikahsahtoh”?

Wydawało mi się znajome, kiedy ostatnio zobaczyłem je w aktach sądowych dotyczących patentu, ale ponieważ nie zajmowałem się patentami z tej dziedziny od kilku lat (techniki przędzalnicze włókien typu multifilament), nie mogłem przypomnieć sobie jego znaczenia. Ale kiedy poszukałem na stronie internetowej EUP innych patentów umieszczonych tam przez tę samą firmę, po minucie klikania na patenty w języku angielskim uświadomiłem sobie, że słowo „purikahsah”, które początkowo brzmiało dla mnie jak imię afrykańskiego króla, to tak naprawdę dwa słowa.

Odkryłem, że pierwsze oznacza „prekursor”, a drugie słowo „toh” to tak naprawdę „tow”. Bez strony internetowej EUP musiałbym przestudiować sporo japońsko--angielskich i jednojęzycznych słowników, wypróbowując różne pisownie wyrazu, zanim natrafiłbym na poprawny termin, podczas gdy dziesięć lat temu, kiedy zajmowałem się patentami z tej dziedziny na co dzień, rozpoznałbym go od razu.