Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Pojęcie 2: Tłumacze pisemni i ustni powinni wykazać sprawność ciała i umysłu.

Przekonanie studentów o ważności drugiego pojęcia wymaga nierzadko od nauczyciela dużo czasu i wysiłku. Studenci często zapisują się i uczęszczają na zajęcia T/P, spodziewając się wykonywania typowych ćwiczeń (np. zadań w grupie, prac domowych i innych). Często też sądzą oni, że jedynym zasadniczym warunkiem przeprowadzania takich zajęć jest znajomość języka obcego i drugiego (tzn. języka, który studiują lub którego uczyli się wcześniej). Dużego wysiłku będzie wymagać przekonanie studentów, że studia T/P wiążą się z prawdziwym poświęceniem ze strony tłumacza pisemnego i ustnego, że tłumaczenie pisemne nie jest jedynie prostym, zwyczajnym procesem, a tłumaczenie ustne nie jest niczym innym, jak kwestią słuchania jednego języka i przetwarzania usłyszanych informacji na drugi język.

Dlatego też konieczne jest poinformowanie studentów, że studia T/P wymagają sprawności ciała, jak i hartu ducha i umysłu. W celu lepszego zrozumienia tego zagadnienia, chciałbym skorzystać z historii niedoli pewnej rumuńskiej znajomej, pracującej jako sekretarka, która, jako dwujęzyczna, została poproszona o tłumaczenie ustne rumuńsko-angielskie dla wizytujących rumuńskich biznesmenów. Tłumaczenie miało być bez wcześniejszego przygotowania. Dzień pracy w charakterze tłumacza rozpoczął się dla niej o godzinie 8 i nie zakończył się prawie do północy. Następnego dnia zmęczona sekretarka zdenerwowała się, kiedy odkryła, że jej współpracownicy zazdrościli jej „wolnego dnia”, ponieważ sądzili, że skoro jest osobą dwujęzyczną, tłumaczenie było dla niej niezwykle prostym zadaniem. Sekretarka ta musiała później przekonywać swoich kolegów, że to, przez co przeszła było wyczerpujące zarówno umysłowo, jak i fizycznie i o wiele trudniejsze niż typowy dzień pracy.

Pracując jako tłumacz ustny, rumuńska sekretarka musiała słuchać wszystkiego, co mówił rodzimy użytkownik jednego języka, przetłumaczyć to sobie w pamięci, i następnie stworzyć wersję w drugim, docelowym języku. Oczywiście jako jedyny tłumacz pomiędzy dwoma rozmówcami, musiała być do ich dyspozycji przez prawie cały czas trwania rozmowy, cały czas wykazywać trzeźwość umysłu, dobierając odpowiednie wyrażenia czy słowa, a także być cały czas skupiona, żeby zrozumieć znaczenie tego, o czym dyskutowano, aby jej tłumaczenie było dobre i skuteczne. Poza tym, musiała wyraźnie wypowiadać tłumaczone zdania. Nie mogła po prostu przestać tłumaczyć, robiąc sobie przerwę na złapanie oddechu. Nie mogła nawet wyjść do toalety, dopóki nie było dogodnej przerwy w rozmowach!

Jak się okazało, sekretarka nie jadła tego dnia prawie nic, jako że większość rozmów między grupami odbywała się w porze obiadowej. Gdyby spożywała posiłki razem z rozmówcami, nie byłaby w stanie tłumaczyć. Większość czasu musiała patrzeć, jak inni jedzą, podczas gdy sama tłumaczyła. Nic więc dziwnego, że była przemęczona i zła na współpracowników.

Ta historia ilustruje potrzebę skupienia się, jak również podjęcia fizycznego wysiłku podczas wykonywania tłumaczenia ustnego. Nawet siedząc przy biurku, sprawdzając odpowiednie słówka w słowniku dla celów tłumaczenia pisemnego, potrzebujemy niezwykle dużej ilości energii.

Żeby pomóc w wytłumaczeniu studentom, że wytrzymałość jest faktycznie potrzebna, pomocne może okazać się stworzenie listy wymagań, odpowiednio umysłowych/cielesnych, przy tłumaczeniach ustnych i pisemnych. Badacze metod T/P nie zaniedbują nigdy wyjaśniania różnych wymogów (Massoud, 1988; Ward, 1992), i są zgodni co do ważności większości z nich. Balupuri (1997) uznaje tłumaczenie symultaniczne (SI) za najbardziej ekstremalną formę T/P, z powodu potrzeby zaangażowania ze strony tłumacza i w związku z tym podaje on dokładną listę tego, co jest potrzebne do przeprowadzania SI.