Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

W rzeczywistości, najpoważniejsze błędy popełniają politycy i dziennikarze tworzący swoje amatorskie tłumaczenia, na które język angielski czy francuski ma ogromny wpływ.

Tłumacze natomiast uważają się za strażników swego języka i starają się unikać interferencji.

Dowiodło tego specjalistyczne badanie dotyczące języka duńskiego (Karker 1997).

Czasami anglicyzmy i galicyzmy polityków wkradają się do języka: galicyzm „deficyt demokratyczny" został zauważony w języku angielskim, a kilka europejskich języków zaczęło używać kalki angielskiego słowa „governance".

4. Braki w szkoleniach translatorskich

W moim dziale w Komisji Europejskiej pracuje ponad 200 tłumaczy szkolonych w prawie każdym z krajów członkowskich.

Moim zwyczajem jest pytać ich, czy nauka na uczelni była odpowiednia i czy są rzeczy, których chcieliby się jeszcze nauczyć.

Żaden z nich nie narzeka na szkolenia z aplikacji komputerowych czy narzędzi do tłumaczenia, ponieważ są one przeprowadzane u nas. Czasem jednak chcieliby przejść dodatkowe szkolenia w następujących obszarach:

Braki w szkoleniach przed zatrudnieniem:

- jak pisać w języku docelowym (ich rodzimym języku)?

- jak poznać i odtworzyć różne style oraz bronić swoich wyborów?

- jak zadać odpowiednie pytanie i uzasadnić zadawanie pytań?

- jak współdziałać z klientem (potrzeba jakości wypowiedzi oraz jakości tekstu)?

To umiejętności umacniające pewność siebie i asertywność.

Braki w szkoleniach po zatrudnieniu:

Dla nas zawodowców nierealnym wydaje się oczekiwanie od studentów po 20 roku życia, aby od razu stali się efektywnymi tłumaczami.

Zdobycie odpowiednich umiejętności posługiwania się językiem obcym, pisania i wiedzy o świecie zajmuje kilka lat.

Dlatego też uważam, że uczelnie powinny organizować podyplomowe zajęcia dla tłumaczy wykonujących zawód, aby skorygować złe nawyki oraz wzmocnić wymagane umiejętności.

Angielski kurs redagowania na uniwersytecie w Surrey, o którym wspominałam wcześniej, jest dobrym przykładem.

Kolejną zaletą takich kursów byłoby umocnienie komunikacji między uniwersytetami i realnym światem tłumaczy. Wszyscy znajdujemy się w świecie komunikacji, więc porozumiewajmy się ze sobą.

Na koniec, chciałabym polecić państwu nową książkę, która powie państwu wszystko co powinni państwo wiedzieć o usługach tłumaczeniowych UE: „Translating for the European Union Institutions" autorstwa Emmy Wagner, Svend'a Bech'a i Jesúsa M. Martíneza, która zostanie wkrótce opublikowana w serii St Jerome „Translation Practices Explained".