Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Dlaczego te iluzje były utrzymywane tak długo?

Po pierwsze dlatego, że Francuzi [...] nie mogą pogodzić się z upadkiem potęgi ich języka.

Po drugie dlatego, że politycznie poprawne 2 ideologie niektórych socjolingwistów ciągle buntują opozycję przeciwko idei języka angielskiego jako europejskiego lingua franca.

I po trzecie, ponieważ potężne lobby tłumaczeniowe walczy o swoją rację bytu" (House 2001).

Profesor House kończąc, stwierdza, że „używanie języka angielskiego jako lingua franca byłoby
o wiele lepsze" (House 2001).

To argument, jaki spodziewaliśmy się usłyszeć od skąpych brytyjskich polityków, a nie od dotąd szanowanych językoznawców .

Tłumaczenie będzie zawsze konieczne w Unii Europejskiej, ponieważ polityka języka angielskiego jako jedynego nie byłaby demokratyczna.

Zadaniem Unii Europejskiej jest porozumiewanie się ze zwykłymi ludźmi, a nie tylko z politykami i urzędnikami.

Żeby porozumieć się ze zwykłymi ludźmi, musimy mówić ich językiem.

Według tych dwóch autorów tłumaczenie jest zbędne, a ci z nas, którzy próbują wyjaśnić, dlaczego Unia Europejska musi wydawać dokumenty w wielu językach, są po prostu częścią konspiracji.

Zastanawiam się, co sprawia, że ci naukowcy traktują nas, uczciwych tłumaczy, z taką wrogością?

Przyczyny problemów

Tłumacze powinni przywyknąć do krytyki. Może „radzenie sobie z krytyką" powinno być częścią programu nauczania szkoleń translatorskich!

Jednym ze sposobów jest zrozumienie motywów, jakimi kierują się krytykujący.

Na przykład, próbując pogodzić się z tego rodzaju krytyką, możemy, być może błędnie założyć, że opiera się ona na jednym z trzech motywów:

1. strach,

2. pogarda,

3. zazdrość.

Krótko omówię, jak my je postrzegamy, i poproszę państwa o komentarz.

1. Strach

Dlaczego naukowcy boją się ludzi praktycznie wykonujących zawód? Może dlatego, że obawiają się obalenia ich teorii? Trochę jak biolodzy z Wodnych dzieci, wiktoriańskiej opowieści dla dzieci autorstwa Charlesa Kingsleya.